policja tragiczny finał
Twitter Podkarpackiej Policji (twitter.com Rz_Policja)
Joanna Szwalikowska - 11 Stycznia 2021

Nagła akcja policji na terenie dwóch województw. Niestety, doszło do tragicznego finału

43-letni mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a następnie uciekał policjantom przez 40 kilometrów. Pościg zakończył się tragicznie. Po zderzeniu z radiowozem auto stanęło w ogniu, a kierowca zginął na miejscu. Nikt nie wie, dlaczego w ogóle zdecydował się na ucieczkę.

8 stycznia późnym wieczorem policja przeprowadzała rutynowe kontrole drogowe w Sandomierzu (woj. świętokrzyskie) na ulicy Krakowskiej. To właśnie tam kierowca volkswagena golfa nie zatrzymał się na wyraźny znak funkcjonariuszy. Nagle zaczął uciekać.

Policja przeprowadzała rutynowe kontrole. Kiedy jeden z kierowców rzucił się w ucieczkę, doszło do tragedii

Jak wynika z relacji funkcjonariuszy, mężczyzna miał uciekać przez 40 kilometrów przemierzając Tarnobrzeg w województwie podkarpackim oraz Mielec. Przejechał przez teren dwóch województw, a jednocześnie trzech powiatów. Organizacja blokady drogowej była możliwa dopiero w Jaślanach.

Kierowca miał złamać wszelkie przepisy drogowe, a także ograniczenia prędkości. Funkcjonariusze nadjeżdzający ze strony Mielca wiedzieli. że zmierza w ich kierunku pirat drogowy, dlatego ustawili radiowóz w poprzek drogi tak, aby nie mógł przejechać i wymusić na nim zatrzymanie się.

Kierowca niestety ani myślał zwalniać. Z całym impetem wjechał w radiowóz, który przesunął się na lewy pas i uderzył w stojący tam samochód ciężarowy. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, prawdopodobnie nawet nie próbował hamować zanim uderzył policyjne auto.

Wiadomość z ostatniej chwili. Nie żyje Jerzy Świątek, zmarł dzisiaj nad ranemWiadomość z ostatniej chwili. Nie żyje Jerzy Świątek, zmarł dzisiaj nad ranemCzytaj dalej

- W okolicach miejscowości Jaślany, policjanci nadjeżdżający od strony Mielca wiedząc, iż pościg zbliża się w ich stronę z dużą prędkością postawili radiowóz w poprzek drogi z próbą zatrzymania pędzącego golfa. Wtedy rozegrał się najgorszy z możliwych scenariuszy.Kierowca Volkswagena wjechał praktycznie z całym impetem w samochód policyjny, ten z kolei pod wpływem uderzenia przesunął się na lewy pas i uderzył w będący na tym pasie samochód ciężarowy ustawiony w bezpiecznej odległości, by nie przeszkadzać policjantom w próbie zatrzymania kierowcy. Volkswagen stanął w ogniu - czytamy w relacji zamieszczonej na profilu Tarnobrzeg 112 - Ratownictwo Powiatu Tarnobrzeskiego.

Policjantom udało się wyciągnąć mężczyznę z auta, ale nie wykazywał on już żadnych funkcji życiowych. Ponad 40-minutowa akcja resuscytacyjna również nie przyniosła skutku, w związku z czym kierowca volkswagena poniósł śmierć na miejscu.

Na ten moment nie udało się ustalić, dlaczego w ogóle mężczyzna podjął się ucieczki przed policjantami. Internauci spekulowali w mediach społecznościowych, iż prawdopodobnie był on poszukiwany przez policję. Prokurator Andrzej Dubiel, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu zaprzeczył tej wersji.

- Po sprawdzeniu okazało się, że mężczyzna ten nie był w kręgu zainteresowań organów ścigania. Nie był ani poszukiwany przez policję, nie był o nic podejrzewany. W przeszłości nie był też karany, nie licząc drobnych spraw wykroczeniowych. Dlatego zastanawiający jest fakt, dlaczego kierowca nie zatrzymał się do kontroli, dlaczego zaczął uciekać i dlaczego zdecydował się wjechać w radiowóz - relacjonował prokurator.

Istnieje podejrzenie, iż kierowca był pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających, Te informacje zostaną ostatecznie potwierdzone lub obalone po przeprowadzeniu sekcji zwłok.

Policja pościg

Źródło: Facebook.com Tarnobrzeg 112 - Ratownictwo Powiatu Tarnobrzeskiego

Artykuły polecane przez redakcję Pikio:

Krystyna Janda mieszka w pałacu jak z bajki. Trudno uwierzyć w jakich pławi się luksusachKrystyna Janda mieszka w pałacu jak z bajki. Trudno uwierzyć, w jakich pławi się luksusachCzytaj dalej

Źródło: Fakt, Facebook

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News