Jak podał „Inside Syria”, podczas walk w okolicach miasta Homs w Syrii rządowe siły złapały Polaka. Co jednak gorsze – Polak został oskarżony o działalność terrorystyczną i został skazany na karę śmierci. Wiadomo również, że jest to znany Wrocławianin.

W lutym tego roku, w okolicach syryjskiego miasta Homs armia rządowa zatrzymała 54-letniego obcokrajowca. Mężczyzna znalazł się z niewyjaśnionych dotąd przyczyn pomiędzy dwoma walczącymi stronami. Podczas zatrzymania został dodatkowo postrzelony, bo gdy chciał wyciągnąć z kieszeni paszport, syryjscy żołnierze uznali, że zamierza się wysadzić.

Natychmiast Polak został przewieziony do więzienia i oskarżony o działalność terrorystyczną na rzecz Państwa Islamskiego. W Syrii jest to karane śmiercią.

Syryjskie media interesujące się sprawą ujawniły, że zatrzymanym Polakiem jest Leszek Panek z Wrocławia. Mężczyzna – co wiemy już dzięki polskim mediom – zajmował się w Polsce głównie jeżdżeniem po mieście samochodem przyozdobionym w wizerunki Matki Boskiej i Jezusa oraz przekonywaniem, że w 2017 roku nadejdzie Apokalipsa.

asd

Pod koniec 2015 roku Panek zaginął (jego zaginięcie zgłoszono 10 grudnia 2015) po tym jak wyjechał przekonywać inne europejskie kraje o zbliżającej się Apokalipsie. Jakimś cudem trafił do Syrii.

https://www.youtube.com/watch?v=_lMKJ1uaIxQ

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: inside syria / wp

...

Zobacz również