W sieci pojawiło się nagranie, w którym polski obywatel mieszkający w Wielkiej Brytanii opowiada o swoich problemach z brytyjskim wymiarem sprawiedliwości. Przyczyną był z pozoru niewinny scyzoryk leżący na dnie plecaka.

Do aresztowania doszło w muzeum, gdzie podczas kontroli osobistej ochrona znalazła w plecaku multitoola z nieprzepisowym ostrzem. Nie pomogły tłumaczenia, że jest to jego narzędzie pracy. Polak został aresztowany na 24 godziny, przesłuchany i wypuszczony. Tak o samym zdarzeniu mówi poszkodowany:

Miałem dostać klapsa i być puszczony do domu, potem się okazało, że jednak zajmują się sprawą oficerowie z innego wydziału. Czekałem na nich aż do rana – mówi Polak.

Tydzień później złożył zeznania w sądzie i dostał wyrok dwóch miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok. Polak jest rozżalony, bo niewinny incydent zamienił się w poważną sprawę. Jego zdaniem to wina systemu, który nie rozpatruje takich przypadków indywidualnie tylko trzyma się procedur.

https://youtu.be/-droEsbFPic

https://youtu.be/CbGseGOKajk

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

wk źródło: wykop.pl

 

...

Zobacz również