Polak chciał pobić rekord świata. Nie żyje, porażająca tragedia

Polak chciał pobić rekord świata. Nie żyje, porażająca tragedia Źródło: pikio.pl

Polak zginął tragicznie we Włoszech. Chciał ustanowić nowy rekord świata w nurkowaniu, lecz próba skończyła się śmiercią. Miał 41 lat.

41-letni Polak zamierzał ustanowić we Włoszech nowy rekord świata w nurkowaniu. Niestety, podczas próby doszło do wypadku, który doprowadził do śmierci mężczyzny. Tragicznie zmarły był wojskowym, weteranem z Afganistanu. O jego odejściu poinformował na Facebooku Lucjusz Nadbereżny, prezydent Stalowej Woli, rodzinnego miasta żołnierza.

Polak zginął przez pasję. Smutne informacje z Włoch

Młodszy chorąży Sebastian Marczewski pojechał do Włoch, by ustanowić nowy rekord świata w głębokości nurkowania. Planował zejść na 333 metry w położonym obok Werony jeziorze Garda. To najpopularniejsze miejsce u nurków głębokościowych, którzy podejmują próby bicia rekordów. Podczas ćwiczeń Polak utknął na głębokości 150 metrów. Nie zdołał już wydobyć na powierzchnię. Pomimo wezwania pomocy i szybkiej interwencji ekipy ratunkowej, nie udało się go już uratować.

To nie była pierwsza wyprawa Marczewskiego nad największe włoskie jezioro. Nurkował tam dwa lata temu, wtedy uzyskał głębokość 241 metrów, co było rekordem Europy wśród nurków ze służb mundurowych. Do jego osiągnięć należy też rekordowa głębokość 104 metrów na jeziorze Hańczy.

Prezydent miasta żegna żołnierza. Poruszający wpis

O śmierci Polaka poinformował Lucjusz Nadbereżny, prezydent Stalowej Woli. Opublikował on na Facebooku poruszający wpis, w którym żegna zasłużonego mieszkańca miasta:

- Nigdy wcześniej nie spotkałem takiej Osoby, o takim żarze do zadania, które stawia przed sobą. W tym wszystkim zawsze cechowała Weterana z Afganistanu wielka odpowiedzialność i profesjonalizm. Zawsze powtarzał, że bezpieczeństwo ponad wszystko. Kochał ludzi, cieszył się każdym gestem wsparcia w jego odważnych projektach - napisał Nadbereżny.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Prezydent wymieniał osiągnięcia zmarłego Polaka. Marczewski wyczynowo się wspinał, uprawiał alpinizm. Dwukrotnie zdobył zimą szczyt Mont Blanc, wszedł na Kilimandżaro i Elbrus. Potem Sebastian Marczewski wyjechał na służbę do Afganistanu. Tam otarł się o śmierć podczas jednego z ataków. Jak podaje portal "Gazeta.pl", na skutek eksplozji Marczewski złamał kręgosłup. Wrócił jednak do wyczynowego sportu.

- Wstrząśnięty informacją, która do nas dotarła nie jestem w stanie zebrać myśli i uczuć, widząc przed oczami Jego pełną uśmiechu twarz, z której biła duma i odwaga. Kochał nasze miasto Stalową Wolę zawsze i wszędzie wspaniale je promując - napisał prezydent Nadbereżny w swoim pożegnaniu.

Facebook/Lucjusz Nadbereżny

  1. Nie żyje znany aktor. Zmagał się z PRZERAŻAJĄCĄ chorobą. Opłakują go miliony
  2. Gwiazdor "Na Wspólnej" zmarł w samotności i zapomnieniu. Okoliczności jego śmierci do dziś są zagadką
  3. 79-letni Jerzy chciał iść kupić viagrę. Riposta jego żony rozkłada na łopatki, popłaczecie się ze śmiechu
  4. Nastolatka nagle umarła. Kiedy po śmierci lekarz wyjął ohydztwo z jej żołądka, ścięło go z nóg
  5. Sprawdziliśmy ile kosztuje schabowy w restauracji Gessler. Dwa razy, bo za pierwszym nie mogliśmy uwierzyć
  6. Dziś z samego rana Polsat przekazał smutną informację. Nie żyje legendarny muzyk, którego kochały miliony 

Źródło: Super Express

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu