Z ostatniej chwili: Polak w centrum rzezi na Sri Lance. "To pierwszy taki przypadek w historii"

Z ostatniej chwili: Polak w centrum rzezi na Sri Lance. "To pierwszy taki przypadek w historii" Źródło: screen news.sky.com

Polacy za granicą szukają przede wszystkim odskoczni od swojej często szarej rzeczywistości. Niestety tegoroczne święta przerodziły się w prawdziwą rzeź. Na miejscu był polski misjonarz. Jak twierdzi, dzisiejsze wydarzenia to pierwszy taki przypadek w historii.

Polacy za granicą naszego państwa zazwyczaj czują się względnie bezpieczni. Oczywiście są rejony na świecie, gdzie nasza czujność powinna być wyjątkowo wyostrzona, jednak zazwyczaj oddajemy się w całości urlopowemu relaksowi. Niestety dzisiejsze wydarzenia udowadniają, że w aktualnych czasach powinniśmy pozostawać cały czas czujni. Dziś rano doszło do prawdziwej rzezi, w centrum której znalazł się jeden z naszych rodaków, który przedstawił zaobserwowaną sytuację.

Polacy za granicą przechodzą przez koszmar

Ataki terrorystyczne, które rozpoczęły się dziś rano w dużych miastach na Sri Lance wstrząsnęły całym światem, a szczególnie miejscowymi mieszkańcami i turystami. Liczba ofiar liczona jest w setkach i cały czas rośnie. Istnieje obawa, że to nie koniec ataków. Została wprowadzona godzina policyjna, a na ulice niektórych miast wyszło nawet wojsko.

Znana jest również relacja naocznego świadka, który jest polskim misjonarzem. Obraz wydarzeń przedstawiony przez duchownego mrozi krew w żyłach. Ksiądz mówi wprost o resztkach rozczłonkowanych ciał, które wciąż leżą przed kościołami, w których doszło do ataku. Duchowny wspomina również, że do takich sytuacji nie dochodziło nawet podczas wojny domowej na Sri Lance.

- To szok dla całego kraju, jest już ok. 10 lat po wojnie domowej, za poprzedniego prezydenta nacjonaliści buddyjscy napadali na kościoły, ale to kończyło się na wybiciu szyb, zdemolowaniu. Ale nawet podczas wojny domowej, która trwała 26 lat, był tylko jeden przypadek, że zdetonowano bombę w kościele - wyznaje ojciec Mariusz Michalik.

W dalszej części swojej wypowiedzi misjonarz zaznacza, że podczas całej wojny domowej w Sri Lance doszło tylko do jednego ataku w kościele. Oczywiście, kiedy następowało bombardowanie miast, to cierpiały na tym również katolickie świątynie, ale nawet w tak trudnych czasach nie dochodziło do takiego bestialstwa, jak teraz.

- Wiadomo, że, jak były działania wojenne, bombardowania to i budynki kościele były uszkodzone, ale nigdy nie zdarzyło się, przynajmniej w nowszej historii Sri Lanki, aby ktoś specjalnie podczas mszy świętej wysadzał bomby - dodaje ksiądz.

  1. Jak mieszka Beata Tyszkiewicz? Takich warunków NIKT się po niej nie spodziewał. Jej córki wiedzą o tym?
  2. Legendarny aktor TVP cierpi na straszną chorobę. To przez nią schudł aż 13 kg! Na świecie atakuje ona 400 milionów ludzi rocznie!
  3. Agnieszka ma najgorsze możliwe nazwisko. Gdy musi się przedstawić zalewa ją zimny pot
  4. Duma polskiego aktorstwa dostaje głodową emeryturę. ZUS śmieje mu się w twarz
  5. Kolejny pożar. Znowu w Polsce, dym widać z 30 kilometrów

 

źródło: Gazeta.pl

Następny artykuł