Zdumiewające informacje. Wielka pomyłka przerwała wybory w dwóch miejscowościach, wyciągano karty z urn

Zdumiewające informacje. Wielka pomyłka przerwała wybory w dwóch miejscowościach, wyciągano karty z urn Źródło: Flickr/Anna Woźniak

Polacy są oburzeni nierzetelnością pewnej komisji wyborczej. Urny musiały zostać otwarte przed zakończeniem ciszy przez pewien przykry incydent.

Polacy czują mogą być zaniepokojeni doniesieniami płynącymi z województwa warmińsko-mazurskiego, a dokładniej z Pisza i Olsztyna. Konieczne było otwarcie tam urn przed upływem odpowiedniego czasu. Niektórzy wyborcy mieli "zahaczyć" kartami o spis wyborców i przypadkowo wrzucić go do urn. 

Polacy mogą być oburzeni wcześniejszym otwarciem urn

Delegatura Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie donosi, że w obu lokalach wyborczych ogłoszono krótką przerwę, podczas której uporządkowano karty wyborcze i wyjęto z urn spis wyborców. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Piotr Sarnacki, przedstawiciel Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie podkreślił, że "oczyszczenie" urn było absolutnie konieczne, aby zapewnić płynny przebieg wyborów i późniejszego liczenia głosów. W innym wypadku mogłoby to unieważnić cały proces i mieć dużo większy wpływ na wynik wyborów, niż "dwuminutowa przerwa", którą skończył się cały incydent.

Przerwa w głosowaniu była konieczna

Biorąc pod uwagę rekordową jak do tej pory frekwencję, przerwa w głosowaniu nie była dla nikogo przyjemna. Zarówno w Polsce jak i za granicą ustawiły się kolejki do urn wyborczych. Nikt nie spodziewał się, że te wybory tak zmobilizują Polaków. 

Można sobie wyobrazić, że sytuacja, która miała miejsce w Piszu i w Olsztynie nie była kompletnie obojętna głosującym, którzy przyszli wykonać swój obywatelski obowiązek w trakcie lub tuż po zarządzonej przerwie. 

Dzisiaj grzeje: 1. Córka obawiała się, że ktoś znęca się nad jej matką. Zainstalowała ukrytą kamerę i przeżyła szok
2. Wielka miłość Foremniak nie żyje. Wspomnienia gwiazdy wróciły przez syna Darii Trafankowskiej, którą też zabrała nagła śmierć

Piotr Sarnacki tłumaczy, że gdyby nie otworzono urn, mógłby później pojawić się problem ze zliczeniem głosów, gdyż spis wyborców to jedyny dokument potwierdzający, kto już otrzymał karty i wziął udział w głosowaniu.

- Była przy tym komisja w całym składzie, zrobiła protokół i będzie wzmianka w protokole po głosowaniu, że trzeba było to zrobić. To wyjątkowe sytuacje, ale zgodne z literą prawa - tłumaczył dalej Piotr Sarnacki.

Najlepsze newsy dnia:

  1. W bankomacie znalazł małą FORTUNĘ. Jego zachowanie wywołuje podziw
  2. Matka weszła do sypialni córki i prawie zemdlała. Natychmiast zadzwoniła po policję
  3. Wiele razy gwałcił córkę, ma z nią 6 dzieci. "Najbardziej odrażająca zbrodnia, z jaką miałem do czynienia”
  4. Kościół czeka wielka rewolucja? Chodzi o zniesienie celibatu, papież Franciszek zadecyduje
  5. Była kochanka księcia Karola wyjawiła mało znane sekrety. Wiadomo, w jaki sposób ukrywała się przed księżną Dianą

źródło: radio zet

Następny artykuł