Dotarli do Polaków wcielonych przez MZ do „czerwonych stref”. Ich relacja poraża, dobijające rzeczy

Dotarli do Polaków wcielonych przez MZ do „czerwonych stref”. Ich relacja poraża, dobijające rzeczy Źródło: Pikist.com

Polacy wcieleni do czerwonych stref są załamani. Powrót surowych restrykcji sprawił, że obawiają się o każdy kolejny dzień. Serwisowi Money udało się dotrzeć do mieszkańców Wielunia. Ich relacja jest porażająca. W całym mieście atmosfera jest fatalna. Mieszkańcy boją się o to, jak przetrwają ten trudny czas.

Polacy są załamani powrotem surowych restrykcji w niektórych powiatach w kraju. Mieszkańcy regionów obawiają się o to, jak będą w stanie funkcjonować w najbliższym czasie. Jeszcze nie zdążyli otrząsnąć się po pierwszej fali pandemii, jaka uderzyła w Polskę, teraz czekają ich kolejne problemy. 

Polacy są załamani, powrót obostrzeń w niektórych powiatach to dla nich ogromny cios

Minister zdrowia Łukasz Szumowski w czwartek ogłosił powrót obostrzeń w niektórych regionach kraju. Miejsca, w których sytuacja epidemiczna jest najtrudniejsza to 19 powiatów w Polsce. Rząd podzielił je na trzy strefy - zieloną, żółtą oraz czerwoną. 

Powiaty, które zostały oznaczone jako czerwone to: ostrzeszowski, nowosądecki, Nowy Sącz, wieluński, pszczyński, Ruda Śląska, rybnicki, Rybnik i wodzisławski. Strefy żółte to: wieruszowski, Jastrzębie Zdrój, jarosławski, Żory, kępiński, przemyski, cieszyński, pińczowski, oświęcimski oraz Przemyśl. 

W strefach czerwonych powraca obowiązek noszenia maseczek w całej przestrzeni publicznej. Zakrywanie ust oraz nosa będzie obowiązywało na ulicach, w sklepach, urzędach, a także środkach komunikacji publicznej. Mieszkańcy tych regionów są załamani sytuacją. Najbardziej boją się ci, którzy prowadzą działalność gospodarczą.

- Już teraz mamy wielu klientów, którzy choć wcześniej sami umówili się na wizytę, nie chcą założyć maseczki. Kończy się na awanturze i odmowie wykonania usługi. Przykre, że trzeba tłumaczyć rzeczy oczywiste. Atmosfera jest fatalna. Przygnębieni są klienci i my - przyznała właścicielka salonu fryzjerskiego w rozmowie z serwisem Money. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Pani Aleksandra w rozmowie z serwisem twierdzi, że złagodzenie obostrzeń po pierwszej fali pandemii dało nadzieję na to, że sytuacja się ustabilizuje. Klienci mogli powrócić do salonów, co oznaczało, że w końcu mogły zacząć generować jakiekolwiek zyski. Powrót obostrzeń to dla nich ogromny cios. Obawiają się, że przestraszeni klienci przestana korzystać z ich usług.

Kobieta opowiedziała o tym, że będąc właścicielką salony fryzjerskiego, czuje na sobie ogromną odpowiedzialność. Zatrudniając ludzi, musi zrobić wszystko, co w jej mocy, by utrzymać zakład i zapewnić stały dochód swoim pracownikom. Dodatkowo teraz dochodzi strach o to, jak funkcjonować w obecnej sytuacji.

Dzisiaj grzeje: 1. Pół Polski objęte pomarańczową strefą. Bardzo duże niebezpieczeństwo, lepiej zostać w domu

2. Andrzej Duda zaprzysiężony. Nie wszyscy przestrzegali restrykcji

3. Nie żyje gwiazda głośnego hitu. Zgwałcił ją wnuk wpływowego polityka, matka przekazała informacje o jej śmierci

- Ostatnio o 13:00 dowiedzieliśmy z konferencji rządu, że jesteśmy ostatni dzień w pracy, teraz dowiadujemy się, że nasze miasto jest w czerwonej strefie. I tak mam szczęście, bo właścicielka lokalu, który wynajmuję, zaproponowała zrezygnowanie z zapłaceniu czynszu. To było coś niesamowitego. Ludzki odruch w bardzo ciężkim czasie - wyjawiła zaniepokojona pani Aleksandra w rozmowie z serwisem Money. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Gdy na salę weszła Agata Duda, wszyscy zamarli. Co ona na siebie założyła?
  2. Media właśnie przekazały smutną wiadomość. Niestety, nie żyje
  3. Porażające nagranie z kościoła. W 22 sekundzie zaczyna się dramat
  4. Pozowała do zdjęć w sukni ślubnej. Nagle w jednej chwili doszło do tragedii
  5. Lepiej wcześniej wypłacić gotówkę i zaplanować wydatki. Niebawem banki wdrożą ogromne zmiany, będzie drogo

Źródło: Money

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News