Kilkadziesiąt osób miało wziąć udział w akcji charytatywnej, skończyło się w najgorszy możliwy sposób. Nagła interwencja służb

Kilkadziesiąt osób miało wziąć udział w akcji charytatywnej, skończyło się w najgorszy możliwy sposób. Nagła interwencja służb Źródło: Kingsley Yang Unsplash.com

Polacy mogą być zaniepokojeni, słysząc najnowsze informacje. Dotychczas słyszeliśmy, że udział w takich akcjach jest zupełnie bezpieczny i nie należy rezygnować z możliwości pomocy innym ze względu na obawy. Niestety potwierdził się najgorszy z możliwych scenariuszy - służby musiały natychmiast interweniować jeszcze w czasie trwania akcji charytatywnej.

Polacy znaleźli się na celowniku służb. Konkretna grupa osób musiała zastosować się do poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy. Nikt nie spodziewał się, że decydując się na niesienie pomocy innym narażeni zostaną na takie niebezpieczeństwo.

Niestety Polacy nie zdawali sobie sprawy z zagrożenia

Polacy to naród, który pomimo wewnętrznych waśni bardzo szybko potrafi się zjednoczyć w walce o wspólne dobro. Nasze wielkie serca zazwyczaj nie pozwalają przejść obojętnie obok krzywdy drugiego człowieka. Właśnie wiele czułych na niesprawiedliwość zdecydowało się, pomimo zagrożenia epidemiologicznego, oddać krew. Ostatni okres był dla RCKiK bardzo trudny.

Okres wakacyjny zawsze osusza banki krwi z zapasów, lecz tym razem sytuacja stała się groźna jeszcze przed rozpoczęciem wakacyjnych wyjazdów. Niestety Polacy mieszkający na Dolnym Śląsku, którzy zdecydowali się na odpowiedź na apel lekarzy z prośbą o oddawanie krwi, nie spodziewali się, w jak wielkim zagrożeniu mogą się znaleźć. Służby musiały podjąć natychmiastowe kroki.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Musiał interweniować sanepid

Jak podaje "Wprost" na Dolnym Śląsku na kwarantannę trafić musiały 62 osoby. To wszystko za sprawą jednej z osób pracujących przy organizacji akcji charytatywnej. Do Lubawki przyjechał krwiobus z Wałbrzycha. W trakcie przyjmowania osób chcących oddać krew do zespołu dotarła fatalna informacja.

- Zachowywano wszelkie wymagane zasady bezpieczeństwa, wszyscy byli maseczkach i utrzymywali dystans. W trakcie akcji osoba, która w krwiobusie spisywała dane osobowe dawców, telefonicznie została poinformowana, że jej test na koronawirusa jest dodatni. Akcję przerwano - przekazała cytowana przez "Wprost" Grażyna Smok, zastępca inspektora PSSE w Kamiennej Górze.

Dzisiaj grzeje: 1. Mamy potwierdzenie, ale Polacy dowiedzą się z opóźnieniem. Zadecydowano z dnia na dzień

2. Największy dobowy bilans zmarłych od czerwca. MZ podało najnowszy raport

3. Właśnie poinformowano przed chwilą. Nie żyje aż 20 osób

Słysząc te wiadomości, na myśl nasuwa się jedno pytanie

Sanepid poinformował, że 51 osób w Lubawce przebywa na kwarantannie. Kolejne 11 zamieszkujących w Wałbrzychu również zostało odizolowanych, natomiast 20 osób objętych jest nadzorem sanitarnym. Zastanawiające jest dlaczego osoba oczekująca na wynik testu na koronawirusa nie dość, że nie przebywała na kwarantannie domowej, to dodatkowo zaangażowała się w akcję, gdzie zarazić mogła ogromną ilość kolejnych osób. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Nie żyje wielki Polak. Nagle trafił do szpitala, niestety nie udało się go uratować
  2. Była ikoną TVP, wiodła życie jak w bajce. Najnowsze doniesienia są bardziej niż przykre
  3. Decyzja została podjęta, nie ma już odwrotu. Minister podpisał dokument, wielka zmiana już od dziś
  4. Michał Wiśniewski wyniszczany przez ciężką chorobę. Walczy już tylko dla rodziny
  5. Kotlet schabowy wychodzi zbyt twardy? Jeden prosty trik sprawi, że stanie się miękki i soczysty

Źródło: Wprost

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News