Tam miękli najtwardsi. Przerażający pokój

Tam miękli najtwardsi. Przerażający pokój Źródło: .

Pokój, do którego strażnicy wprowadzali winnych zbrodni był ostatnim miejscem, które skazani widzieli przed śmiercią. Małe pomieszczenie paraliżowało każdego. Niektórzy nie musieli tam nawet wchodzić; zwykła myśl o tym, co dzieje się za drzwiami, mroziła krew w żyłach.

Pokój, którego tak bali się skazani był miejscem, gdzie śmierć nie chodziła spać. Zapach śmierci, stres, chłód ścian - to wszystko sprawiało, że najtwardszym miękły kolana. Zastygnięte w pewności siebie twarze szybko zaczynały przybierać grymas paniki i płaczu kiedy przestępowali próg pokoju śmierci.

Pokój wyglądał przerażająco. Zawierał kilka ważnych elementów

Strażnicy miejsce przed tzw. pokojem śmierci nazywali poczekalnią. To już tutaj było widać jak na dłoni panikę i żal za popełnione zbrodnie. Do poczekalni o wielkości 20 metrów kwadratowych przyprowadzany był więzień, który za przestępstwa miał zasądzoną karę śmierci. Tak naprawdę w tym miejscu dopiero trafiało do ludzi, że już za kilka minut pożegnają się z życiem - to wzmagało ogromne emocje.

Kiedy prokurator odczytywał wyrok i padały słowa, że Rada Państwa nie skorzystała z prawa łaski oraz że wyrok zostanie wykonany, kolana miękły każdemu. Nie było już ratunku. W pomieszczeniu pod ścianą znajdował się jeszcze stolik z kartką papieru i długopisem, jeśli ktoś chciał pozostawić coś po sobie lub pożegnać się listownie z bliskimi. W kącie znajdował się konfesjonał.

"Panika dopiero nadejdzie. To raczej wstrząs, przerażenie"

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Dygoce. Kuli się, zaraz prostuje, nie panuje nad swoimi ruchami. Już nie strach, jeszcze nie panika. Panika dopiero nadejdzie. To raczej wstrząs, przerażenie. Wokół niego pięciu strażników. Doprowadzili go kilka minut wcześniej. Poczęstowali fajkiem, żeby chłopa trochę rozluźnić, czymś go zająć. Próbuje więc palić, ale telepiące się dłonie nie pomagają trafiać filtrem między wargi. On wie, że to już jego ostatnie minuty, sekundy. Wie, że za moment się zacznie. Że już się zaczęło i zaraz się skończy - to fragment z książki "Gad. Spowiedź klawisza", w której Paweł Kapusta zawarł mocne szczegóły pracy więziennego strażnika.

Dzisiaj grzeje: 1. NIE ŻYJE wybitna Polka. W wieku 44 lat miała tragiczny wypadek
2. Gwiazda Polsatu, TVN i TzG urosła do monstrualnych rozmiarów. Spod gigantycznego podbródka wyłonił się jeszcze jeden, a spod niego kolejny

Niektórzy do samego końca byli nieugięci, lecz w ich głowach rozgrywał się prawdziwy koszmar i gonitwa myśli. Mało było straceń, kiedy to skazany nie pokazywał żadnych emocji w poczekalni, a potem przy zakładaniu sznura na szyję.

Jednak strażnik wspomina, że każdy w obliczu śmierci prosił o rozmowę z księdzem. Skazani mieli taką możliwość i ochoczo wyznawali grzechy lub potrzebowali potwierdzenia, że po śmierci istnieje życie wieczne. Potrzebowali obmyć się ze swoich win. Ci, którzy decydowali się pisać list, często go nie kończyli - emocje brały górę, łzy, trzęsące ręce. Jednak nieodłącznym elementem był rozluźniający papieros.

Najlepsze newsy dnia:

  1. GIGANT sprzedaży chce się wycofać z Polski. Wszystko przez handlowe niedziele
  2. Nie żyje wnuk legendarnego artysty, chłopiec miał zaledwie 10 dni
  3. Doda zdecydowała się na wielką metamorfozę, którą utarła nosa hejterom. "Wszyscy, którzy pie****** głupoty, mogą pocałować mnie w d*pę"
  4. Absolutnie kultowa postać umrze w "Na dobre i na złe". Fani są zdruzgotani i zrozpaczeni jak jeszcze nigdy wcześniej
  5. Turbopromocja w Biedronce! Dzikie tłumy będą walić drzwiami i oknami, byleby tylko się załapać chociaż na końcówkę

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł