Olga Jackowska znana piosenkarka zespołu Maanam, od tygodnia jest na ustach wszystkich. Była ikoną kobiecości, stylu i polskiej muzyki. Odeszła niedawno. W najnowszym wydaniu „Newsweeka” opowiada o niej jej przyjaciółka prof. Magdalena Środa. 

Jaka była Kora? Z tekstu jednej z jej najbliższych przyjaciółek możemy wyciągnąć wniosek, że Kora miała niesamowitą osobowość. Czuła całą sobą i było to widać na jej występach, gdzie potrafiła przemienić się w drapieżnego demona, który porywał publikę. Prawdopodobnie tym właśnie zagwarantowała sobie miejsce na scenie polskiej piosenki.

Jaka prywatnie była Kora?

– Byłam na kilku jej kameralnych koncertach, widziałam jej metamorfozę, gdy z ciepłej, przyjaznej Koreńki stawała się ekscentrycznym, drapieżnym demonem, który czerpie energię z tłumu i im dłużej to robi, tym więcej go jest – napisała o Korze Środa.

Z tej wypowiedzi widać to, jak bardzo potrafiła przemawiać do tłumu przez muzykę i w jaki sposób ta muzyka była częścią jej osoby. Była szczera i prawdziwa, zmarła mając 67 lat, jej pogrzeb odbędzie się 8 sierpnia na Powązkach o godzinie 11:00.

– Nigdy nie była letnia: albo kochała («kocham, kocham, kocham» – pisała mi często w esemesie), albo nienawidziła – opowiada przyjaciółka wokalistki na łamach „Newsweeka”.

Przez całe swoje życie była związana ze zwierzętami. Mówi się, że aby poznać to, jak ktoś traktuje ludzi najlepiej jest spojrzeć na to, jak traktuje zwierzęta, a Kora je kochała.

– Nie chodzi tylko o Ramonę, suczkę tak celebrycką, że przychodziła do niej osobna korespondencja. I to z zagranicy. Suczkę, która nie oddalała się od Kory na metr, ale była niezależnym psem z charakterem. W licznych domach Kory, u rodziców w Krakowie, w Warszawie, na Mazurach, na Roztoczu, zawsze były zwierzęta – czytamy o Korze.

Jak podaje „NaTemat” życie jednej z najbardziej barwnych postaci w historii polskiej muzyki nie było usłane różami.

Kora w dzieciństwie przeżyła traumę, pochodziła z biednej rodziny, jej matka ciężko chorowała, a ona sama w pewnym momencie znalazła się w sierocińcu. To wszystko wraz molestowaniem doprowadziło ją nawet do próby samobójczej. Miała opowiadać o tym swojej przyjaciółce „Wyśpiewała ten strach i pokazała w jednym z najlepszych swoich klipów”. Chodzi o utwór „Zabawa w chowanego – pisze o Korze „NaTemat”.

Kiedy odbędzie się pogrzeb Kory?

Pogrzeb Kory odbędzie się 8 sierpnia, o czym poinformował jej mąż.

– Pożegnanie naszej ukochanej Kory odbędzie się 08.08.2018 ( środa) o godz. 11 w Domu Przedpogrzebowym na Cmentarzu Wojskowym przy ul. Powązkowskiej 43/45 w Warszawie – czytamy we wpisie Kamila Sipowicza.

PRZECZYTAJ: Gwiazdor Pink Floyd upokorzył Kaczyńskiego ze scenie. Dzieje się na koncercie w Gdańsku
PRZECZYTAJ: Ksiądz broni festiwalu Owsiaka. Wierni nie dowierzają

PRZECZYTAJ: Twój pies był lub będzie operowany? Warto wiedzieć, jak się nim zająć

Pogrzeb Kory
Kora w 2015 roku. Fot. Facebook/KORA
Pogrzeb Kory
Fot. YouTube.com
Pogrzeb Kory
Fot. YouTube/TVN Series

Gwiazdy, które były molestowane seksualnie [ZDJĘCIA]


14 gwiazd, które chciały odebrać sobie życie [ZDJĘCIA]

Zobacz również