Pogrzeb miał się odbyć lada dzień, trumna z ciałem była już w krematorium. Nagle na komisariacie policji zadzwonił telefon

Pogrzeb miał się odbyć lada dzień, trumna z ciałem była już w krematorium. Nagle na komisariacie policji zadzwonił telefon Źródło: Flickr / Archidiecezja Krakowska Biuro Prasowe

Pogrzeb ostatecznie musiano przełożyć. Trumna leżała już w krematorium, a z ciała mężczyzny wkrótce miał zostać jedynie popiół. Nagle wszystko przerwała interwencja policji.

Pogrzeb w Jeleniej Górze (dolnośląskie) miał się odbyć lada dzień, ale nagle pracownicy krematorium zostali powstrzymani przez policję. Jeszcze chwila i wraz z denatem spłónąłby ostatni ślad po strasznym wydarzeniu. Na szczęście prawda wyszła na jaw.

Pogrzeb odwołany. Wszystko przez jeden telefon

Okazało się, że leżący w trumnie 54-latek wcale nie zmarł z przyczyn naturalnych, a padł ofiarą morderstwa. Prawda ujrzała światło dzienne na chwilę przed skremowaniem ciała. Gdyby do tego doszło, ślady zbrodni zostałyby ostatecznie zatarte i nikt nie dowiedziałby się o zbrodni.

Okazało się, że mordercą był 28-letni syn denata. Mężczyzna opowiedział o swoim czynie przez telefon swojemu koledze, a on nagrał rozmowę i pokazał ją siostrze sprawcy. Ta zadzwoniła na policję i przekazała informacje funkcjonariuszom. Piorunujące wieści wywołały szybką reakcję policjantów, którzy ruszyli do krematorium. 

Policjanci przyjechali w ostatniej chwili

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Okazało się, że gdyby policjanci przybyli 5 minut później, byłoby za późno. Na szczęście udało mu się zatrzymać pracowników krematorium. Ciało wyjęto z trumny i przewieziono na sekcję zwłok. Tam potwierdziły się przypuszczenia, że mężczyzna został zamordowany. Zdecydowano się zatrzymać 28-latka i postawić mu zarzuty.

Dzisiaj grzeje: 1. Legendarna polska aktorka zmarła na scenie w trakcie odgrywania roli. Widzowie myśleli, że to część przedstawienia
2. Wracali z urodzin koleżanki. Nie żyją dwie małe dziewczynki, mieszkańcy pogrążyli się w smutku

Biegli sądowi stwierdzili, że do śmierci mężczyzny doszło poprzez uderzenie go w głowę, które spowodowało wylew krwi do mózgu oraz uduszenie poduszką. Jak zeznawał 28-latek, kłótnię miał rozpocząć ojciec, a jej powodem były papierosy.  Z początku twierdził, że to ojciec go zaatakował, a on się bronił. Jednak potem przyznał, że najpierw uderzał ojca w głowę, a potem dociskał go do łóżka, w ten sposób go podduszając.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Będą musieli pracować do 70. roku życia. NIE UNIKNIEMY podwyższenia wieku emerytalnego
  2. W kinie matka wyciągnęła telefon i zrobiła jedno zdjęcie. Gdy na nie spojrzała, stanęło jej serce
  3. Mężczyzna wepchnął małpę w ZOO do wody. Zemściła się tak, że aż oczy bolą od patrzenia, drastyczne nagranie
  4. Miał zostać jej mężem, w końcu usłyszał najczulsze "tak". Kilka godzin później już nie żyli
  5. Przed policjantami stanął 8-letni chłopiec. Powiedział kilka słów, po których okazało się, że jest gorzej niż myśleli

Źródło: Popularne

Następny artykuł