Pies zajrzał do trumny swojego pana. Nagle odkrył przerażającą prawdę

Pies zajrzał do trumny swojego pana. Nagle odkrył przerażającą prawdę Źródło: Facebook / Elements Cremation, Pre-planning & Burial

Pogrzeb mężczyzny była dla wszystkich domowników prawdziwą tragedią. Jego pies nie mógł pogodzić się z nagłą stratą. Suczka nie rozumiała, dlaczego jej ukochany pan zniknął. Rodzina wzięła ją na ceremonię.

Pogrzeb mężczyzny przeżywali wszyscy domownicy. Jego nagła śmierć wyjątkowo mocno wpłynęła na ich pupila, suczkę Sadie. Nie mogła zrozumieć, dlaczego jej ukochany pan zniknął. Żona Andy'ego zabrała ją na ceremonie pożegnania. Kiedy pies zajrzał do trumny, wszyscy się wzruszyli.

Pogrzeb mężczyzny był dla jego rodziny bardzo ciężkim pożegnaniem

Żałoba nie jest zarezerwowana tylko dla ludzi. Zwierzęta równie ciężko potrafią znieść nieobecność ukochanego opiekuna. Tak było w przypadku suczki Sadie. Była wyjątkowo związana ze swoim panem, Andym. Codziennie rano karmił ją, a później wychodził do pracy. Suczka siadała w oknie i odprowadzała go wzrokiem, dopóki nie zniknął za rogiem.

Pewnego dnia mężczyzna miał zawał. Pomimo akcji ratunkowej, nie udało się go uratować. Pies nie mógł zrozumieć, co dzieje się w domu i dlaczego Andy leży na ziemi, a wokół jest dużo ludzi. Przepychała się pomiędzy nimi i trącała nosem rękę swojego zmarłego pana, prosząc go, żeby wstał.

Minęło kilka dni, a Sadie cały czas cierpiała. Nie chciała jedzenia, które dawali jej inni domownicy. Nie zjadła nic przez 10 dni, schudła 4,5 kilograma. Codziennie rano siadała przy oknie i wpatrywała się w chodnik, którym mężczyzna chodził do pracy. Siedziała tak dokładnie tyle czasu, ile zajmowała mu droga, dopóki nie znikał jej z oczu. Wyczuwała smutek panujący w domu, ale nie rozumiała, z jakiego powodu jej pan już się nie pojawia.

- Rozpacz nie jest emocją zarezerwowaną wyłącznie dla człowieka. Miłość nie jest emocją zarezerwowaną wyłącznie dla człowieka. Te uczucia dzielimy z innymi zwierzętami – powiedziała Barbara J. King, profesor antropologii na uczelni College of William and Mary, a także autorka książki „Jak zwierzęta przeżywają żałobę” w rozmowie z "TODAY".

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Pogrzeb odbył się dopiero po kilku dniach

Sadie miała objawy typowe dla depresji. Nie jadła i nie mogła spać. Nie reagowała również na polecenia. Większość czasu spędzała przesiadując w oknie i wypatrując powrotu Andy'ego. Jego żona bardzo martwiła się o suczkę. Postanowiła zabrać zwierzaka na pogrzeb mężczyzny.

Dzisiaj grzeje: 1. Dziewczyna chciała zrobić zdjęcia dla chłopaka. Aparat uchwyci PRZERAŻAJĄCĄ postać za jej plecami
2. Prawo i Sprawiedliwość i wielu Polaków właśnie pogrążyło się w żałobie. Najgorsze doniesienia ze szpitala, nie żyje Stefan Strzałkowski

Julie i Sadie weszły do kaplicy i zbliżyły się do trumny. Wtedy suczka podniosła się na dwie nogi i zajrzała do środka. Położyła łapę na klatce piersiowej Andy'ego i nie chciała odejść. Przez kilka minut nie reagowała na żadne polecenia. W końcu z powrotem opadła na wszystkie łapy i dopiero wtedy pozwoliła się wyprowadzić z pomieszczenia. Ta wyjątkowa chwila pożegnania wzruszyła wszystkich.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Za zakupy Niemczech możesz zapłacić WYSOKĄ karę. Rząd wprowadził surowy zakaz
  2. Wsiadł do pociągu i zobaczył w przedziale 26 dziewczyn. Natychmiast zadzwonił na policję, zdążył na czas
  3. Co na to mama? Córka Kingi Rusin pokazała swoje zdjęcie z wanny, ale nie była w niej sama
  4. Zostawił szczeniaka z synem, po powrocie zaniepokojony zabrał go do weterynarza. Prawda okazała się najgorsza z możliwych
  5. Jej 9-letnia córka brała kąpiel, nagle usłyszała rozdzierający krzyk. Nie żyła, kilka sekund później umarł też jej mąż

źródło: Webniusy

Następny artykuł