Podręczniki szkolne przechodzą konkretne reformy tak często, jak często zmienia się władza. Niektóre treści w nich zawarte wołają jednak o pomstę do nieba. Treści, które ostatnio zaakceptowało Ministerstwo Edukacji Narodowej w książce do edukacji seksualnej są nieprawdopodobne.

Podręczniki szkolne to pierwsze źródło wiedzy dla dzieci. Treści w nich zamieszczone muszą być dobierane tak, aby w pozytywny sposób wpływały na młodych ludzi w ich późniejszym życiu.  Rzeczywistość pokazuje jednak okrutnie, na jakie pomysły wpadają kolejne ekipy odpowiedzialne za edukację najmłodszych.

Podręczniki do edukacji seksualnej ze skandalicznymi treściami

Edukacja seksualna od zawsze była bardzo problematycznym tematem. Przez długi czas tak naprawdę nie istniała w szkołach, które bardzo mizernymi metodami starały się nauczać dzieci o ich seksualności. Od pewnego czasu trwają prace mające na celu podniesienie jakości nauczania w tej kwestii. Ich ważnym punktem miał być jeden z nowych podręczników.

„Życie na maksa. Poradnik uczuciowo-seksualny” to książka zaakceptowana przez Ministerstwo Edukacji Naukowej, na podstawie której nauczyciele mogą prowadzić np. warsztaty dla nastolatków. Wykorzystaną ją m.in. w Szkole Podstawowej nr 92 na warszawskim Żoliborzu podczas zajęć z ósmoklasistami.

Kiedy rodzice zobaczyli z jakich książek korzystają ich dzieci pomyśleli, że jest to jakiś przykry żart. Pozycja przedstawiała treści, które bardzo mogą namieszać w głowach młodych ludzi. Oburzenie przede wszystkim budzi sposób przedstawienia w niej kobiet. Co tak naprawdę można wyczytać w szokującej książce?

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Tadeusz Rydzyk przeszedł samego siebie! Te słowa go pogrążą

Książka zatwierdzona przez MEN twierdzi, że kobiety są m.in. winne przemocy seksualnej wymierzonej w ich stronę. Mają to robić poprzez swój ubiór i zachowanie.

– Prowokujący „look” lub ciuchy „hot”: minispódniczki, body, pępek na wierzchu, spodnie biodrówki, stringi, przepastny dekolt, nagie plecy… są zaproszeniem do czegoś więcej. Uchodzisz za frywolną, dyspozycyjną dziewczynę. Jeśli cię zaczepiają, sama jesteś sobie winna: kusisz los – można przeczytać w „Życie na maksa. Poradnik uczuciowo-seksualny”.

To jednak nie wszystko. Pozycja porusza też problem molestowania seksualnego. Możemy w niej wyczytać, że napastnika należy traktować z szacunkiem i grzecznie stwierdzić, że jego atencja bardzo kobiecie schlebia.

– Przede wszystkim potraktuj go z szacunkiem. Daj mu do zrozumienia, że schlebia ci zainteresowanie, które kieruje w twoją stronę, ale że będzie ci jeszcze milej, jeżeli będzie cię szanował. W żadnym wypadku nie bądź niegrzeczna, nie okazuj niesmaku: poniżysz i zranisz go, co może sprawić, że zechce się zemścić. Z szacunkiem podejdź do tego, że będzie czuł się urażony. Bądź miła – stwierdzono we fragmencie książki.

Rodzice żądają wyjaśnień

Nie trzeba było długo czekać na podniesienie burzy medialnej dotyczącej skandalicznych treści zawartych w podręczniku. Instytut Profilaktyki Zintegrowanej odpowiedzialny za wyżej wspomniane warsztaty złożył oficjalne przeprosiny za promowanie jej pośród uczniów.

Najbardziej zastanawiające jest to, jak MEN mógł zaakceptować nowy podręcznik. Jeśli cały proces przebiegał zgodnie z przepisami, to urzędnicy musieli zapoznać się z treściami i stwierdzić, że mogą one zostać użyte w procesie nauczania.

Wartości ujęte w książce najlepiej podsumowuje fragment, w którym młode dziewczyny dowiadują się co powinny zrobić, jeśli doszło już do molestowania.

– Proś Najwyższego, który czyni cuda w sytuacjach takich jak te. Może „potrząsnąć” sercem Twojego prześladowcy, który w końcu zostawi Cię w spokoju – możemy przeczytać w publikacji.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Przełomowa decyzja Grabowskiego! Fanom „Kiepskich” opadły szczęki 
  2. Słowacka policja udostępniła ZDJĘCIA i wizerunki polskich kierowców odpowiedzialnych za wypadek! 
  3. Przyjaciółka Agaty Dudy zdradziła. Oto prawdziwe, prywatne oblicze pierwszej damy 

Nie uwierzysz, jak wiele dzieci mają te gwiazdy! [ZDJĘCIA]

Zobacz również