Nie tylko Brejza. Kolejny polityk ofiarą podpalenia

Nie tylko Brejza. Kolejny polityk ofiarą podpalenia Źródło: fot. wikimedia.org

Ostatnimi czasy walka polityczna w naszym kraju zaostrzyła się, na co wpływ mogą mieć nadchodzące wybory samorządowe. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że kamienica, w której mieszka Krzysztof Brejza, uległa próbie podpalenia. Dzisiaj natomiast w mediach pojawiła się informacja o ataku na innego polityka.

Poseł PO, który jest autorem wizerunkowej wpadki Zjednoczonej Prawicy i afery związanej z gigantycznymi nagrodami, stał się obiektem ataku, który mógł skończyć się tragicznie nie tylko dla niego. W nocy z piątku na sobotę dokonano podpalenia materiałów budowlanych pod jego kamienicą, którą polityk uznał za próbę zabójstwa jego i jego rodziny. Takie też zawiadomienie na policji złożył parlamentarzysta. Teraz inowrocławscy mundurowi zajmują się tą sprawą. - Jedno (zawiadomienie - red.) dotyczyło pożaru toi-toia na szkodę firmy budowlanej w Inowrocławiu przy remontowanej kamienicy. Drugie dotyczy złożonego dzisiaj zawiadomienia przez posła Brejzę odnośnie usiłowania zabójstwa jego rodziny poprzez wywołanie pożaru przy kamienicy, w której mieszka on z rodziną - przekazała mediom asp. sztab. Izabella Drobniecka.

Nie tylko Krzysztof Brejza doświadczył podpalenia

Dzisiejszej nocy inny działacz polityczny, samorządowiec z Kamienia Pomorskiego Radosław Drozdowicz podał do informacji publicznej, że podpaleniu uległ jego osobisty samochód. Jak poinformował, działacz pojazd zaparkowany był obok skrzynki gazowej, a w budynku mieszka aż sześć rodzin. Ewentualna eksplozja instalacji zagrażałaby więc życiu wielu osób. - Wybiegłem przed dom, samochód już płonął. Policja znalazła na miejscu częściowo stopiony kanister. Wygląda na to, że ktoś zrobił to celowo. W domu obok spało sześć rodzin, wszyscy byli zagrożeni, bo auto płonęło obok skrzynki gazowej - powiedział Wirtualnej Polsce Drozdowicz. Agresja może mieć bezpośredni związek z działaniami samorządowca. Polityk znany z walki z nielegalnymi wysypiskami śmieci już w przeszłości otrzymywał pogróżki. - Płacę za swoją polityczną działalność. Walczę z nielegalnymi wysypiskami śmieci. Właściciele działki, na której było jedno z nich, obrażali mnie, wyzywali. Nie są zadowoleni z moich działań - dodał polityk. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Opolskie: Ogromna eksplozja. Są ranni, w tym dzieci
  2. Wstrząsające słowa Morawieckiego po proteście. „Nas nie będziecie szantażować”
  3. Ostateczna kompromitacja Justyny Żyły. Wystarczył jeden wpis
źródło: natemat.pl Następny artykuł