Bogusław Linda postanowił w ostrych słowach skrytykować rządy Prawa i Sprawiedliwości. Aktor podłamanym tonem rozmawiał o władzy w programie Tomasza Lisa w Onecie. 

Bogusław Linda jest znany z tego, że stroni od politycznych wypowiedzi. Do tej pory internet obiegała raczej jego wypowiedź na temat Powstania Warszawskiego, która zgromadziła mnóstwo zwolenników. Tym razem opinia raczej podzieliła internautów.

– Musiałbym zacytować Herberta: wszystko jest sprawą smaku. To, jak nami zawłaszczają, jest strasznie przykre. Tak ziemniako-buro-brudne, nieładne, że ja się czuję trochę zawstydzony – mówił.

Aktor mówił, że nie może znieść „braku ogłady, burakostwa i nieudacznictwa”. Powiedział również, że największymi ofiarami PiS są publiczne media.

 – To, co nigdy nie powinno się okazywać, to burakostwo, nieudacznictwo, brak kultury, brak ogłady, brak inteligencji. Raptem to, co gdzieś skrzętnie ukrywaliśmy, się wylało i nami zawłaszcza – skwitował Linda.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:

Zobacz również