Podkarpacie chce własnego prawa i zakazu sprzedaży pigułek "dzień po"

Radni sejmiku województwa podkarpackiego po konsultacji z biskupami chcą, aby w regionie zabroniona była sprzedaż pigułek "dzień po", czyli antykoncepcji awaryjnej. 

Radni początkowo chcieli uchwalić własne prawo, które obowiązywałoby właścicieli aptek, aczkolwiek zaprzestali na przegłosowaniu, niemal jednomyślnym, apelu do Ministerstwa Zdrowia i Sejmu. Podkarpaccy radni pragną, by "lekarze i farmaceuci nie musieli brać odpowiedzialności moralnej i medycznej za uboczne oraz negatywne skutki" tzw. tabletki "dzień po". Taki jest cel działań zainspirowanych przez Dorotę Chilik z PiS. Ministerstwo Zdrowia wprowadziło jedynie ograniczenia wiekowe dla sprzedaży środków antykoncepcji awaryjnej. Podkarpacie chce mieć własne prawo, aczkolwiek nie po raz pierwszy. Wcześniej radni sprzeciwiali się jakiejkolwiek formie aborcji. – Tu jest Podkarpacie, takie rzeczy się dziać nie mogą – tłumaczył wtedy senator Jaworski. Podkarpacie jest najbardziej konserwatywnym regionem w Polsce i bastionem Prawa i Sprawiedliwości. "Ale jaja! Polonez na studniówce dyskryminuje gejów!" - pisała popularna rzeszowska redakcja "Super Nowości". W ten sposób skomentowała podręcznik "Lekcja równości", który został objęty patronatem rządu i Związku Nauczycielstwa Polskiego.

źródło: natemat.pl

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News