Zmiana w świadczeniach ZUS. Wyższe podatki dla najbogatszych

Zmiana w świadczeniach ZUS. Wyższe podatki dla najbogatszych Źródło: .

Podatki to istna zmora zarówno przedsiębiorcy jak i pracownika. Nowy pomysł Mateusza Morawieckiego, związany pośrednio właśnie z tą dziedziną odbił się szerokim echem w społeczeństwie. Eksperci są jednak podzieleni.

Podatki to zmora niejednego Polaka. Nie da się ukryć, że każdemu obywatelowi zależy na tym, by jak najmniej odprowadzać do budżetu państwa, choć nikt nie kwestionuje faktu, iż całkowicie podatków uniknąć się nie da. Od zawsze było to największym powodem sporu na linii władza-obywatele. 

Kolejny pomysł Prezesa Rady Ministrów można uznać za co najmniej dyskusyjny. Polski system podatkowy wymaga gwałtownych reform i ogromnego uproszczenia, alarmują o tym od wielu lat ekonomiści i specjaliści od gospodarki. Jednakże pomysł Mateusza Morawieckiego, wbrew oczekiwaniom nie jest nakierowany na ich uproszczenie. Dotyczy natomiast troski o Zakład Ubezpieczeń Społecznych, choć niewykluczone, że może się okazać korzystny także dla płatników.

Kolejne ukryte podatki czy ulga dla pracowników?

W różnych kręgach trwają dyskusje na temat tego, czy pomysł Mateusza Morawieckiego - jeśli wejdzie w życie - przysłuży się pozytywnie obywatelom. Premier już jakiś czas temu oficjalnie dał do zrozumienia, że jest za zniesieniem limitu składek na ZUS. W chwili obecnej jest ustanowiony bowiem limit 30-krotności składek na ZUS. Oznacza to, że po przekroczeniu tego pułapu przestaje się płacić składki na ubezpieczenia społeczne - emerytalne i rentowe. W chwili obecnej kwota ta wynosi 142 950 złotych.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Dziś mamy degresywny system. Bogaty człowiek płaci niższą stawkę podatkową, licząc ZUS i stawki 18 i 32 procent, niż człowiek, który zarabia mniej - mówił premier w rozmowie z "Wirtualną Polską".

Limit ten został stworzony w celu uniemożliwienia dalszego odkładania składek na ubezpieczenia społeczne tym osobom, które zarabiają najwięcej. Chodzi w głównej mierze o to, aby jak najmniej obciążać ZUS - osoba odkładająca zbyt dużo pieniędzy będzie musiała otrzymywać zbyt wysoką emeryturę. Wiele osób wskazuje, że zniesienie limitu składek będzie rozwiązaniem uczciwym, jednak w chwili obecnej ZUS nie posiada wystarczającej ilości składek nawet, aby wypłacać bieżące emerytury i musi być dofinansowywany.

- Mogłoby to być korzystne dla budżetu zarówno w krótkiej, jak i długiej perspektywie. Do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wpadłoby więcej pieniędzy niż obecnie, ale jednocześnie w przyszłości nie trzeba byłoby wypłacać rekordowo wysokich świadczeń najlepiej zarabiającym - powiedział w rozmowie z dziennikarzami "Wirtualnej Polski" dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego.

Dlatego także rozgorzały liczne dyskusje wśród ekspertów, próbujących przewidzieć możliwe skutki podjęcia takiej decyzji dla społeczeństwa i ewentualne obciążenia podatkowe. Jednak nie jest to takie proste, ze względu na skomplikowany system podatkowy.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Nie uwierzycie jak Krystyna Pawłowicz wyglądała w MŁODOŚCI! Te zdjęcia zwalą was z nóg! Jak zupełnie inna osoba!
  2. Omenaa Mensah NAGO na Seszelach. Ma ciało bogini! [TYLKO DLA DOROSŁYCH]
  3. Co się wydarzyło 3 maja? Świętujemy to do dziś
  4. W Turcji zamontowali automat oferujący karmę dla psów w zamian za plastikowe butelki
  5. 100 milionów ludzi zagrożonych cyklonem. Katastrofa zbliża się do wybrzeży, trwa ewakuacja
  6. Nie żyje czołowy aktor "Gwiezdnych wojen". Jego rolę kochaliśmy wszyscy

źródło: Money

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News