Podatki w Polsce są zdaniem wielu zbyt wysokie, a ich płacenie zbyt skomplikowane. O zawrót głowy może przyprawić liczba stawek i przepisów. Niedawno uchwalono nowe ulgi, które jak się okazuje, mogą wcale nie zadziałać.

Podatki w Polsce są przedmiotem ciągłych zmian i kombinacji nie tylko ze strony przedsiębiorców, ale przede wszystkim władz. To od nich bowiem zależy, kto zapłaci jaką stawkę i z czego będzie to wynikało.

Rada Ministrów, niezależnie od uzupełniającej ją ekipy, często ogłasza zmiany, mające na celu czy to zachęcenie przedsiębiorców do inwestycji, czy łatwiejszy start osobom zakładającym działalność. Obecnie również istnieje projekt istotnych obniżek, który niedługo zostanie poddany głosowaniu w Sejmie.

Już teraz wokół nowelizacji narosło sporo kontrowersji. Planowana obniżka może zgodnie z przepisami błyskawicznie zamienić się w podwyżkę, co zdaniem ekspertów może nakłaniać do kombinacji, a nawet oszustw.

Podatki w Polsce: zmiany są niekonstytucyjne?

Zgodnie z zapowiedziami Rady Ministrów nowelizacja miała objąć płacących tzw. mały CIT i „świeżych” przedsiębiorców. Zamiast 15 proc. podatku płaciliby 9 proc. Eksperci mają jednak spore zastrzeżenia nawet co do konstytucyjności proponowanych przepisów.

Chodzi mianowicie o granice zarobków, przypadających na dane stawki podatkowe. Okazuje się, że istnieje możliwość szybkiego przeskoczenia progu podatkowego CIT z 9 proc. do aż 19 proc.

15-procentowa stawka przypadała firmom, których obroty nie przekraczały 1,2 miliona euro. Jeśli nastąpiło przekroczenie tej kwoty, płaciło się podatek taki sam, ale z perspektywą podniesienia go do 19 proc. w roku następnym.

Zgodnie z planowaną nowelizacją zmiany mają następować „na bieżąco”. Oprócz tego zmiany w CIT wchodząc w życie 1 stycznia 2019 roku, dotyczyłyby przychodów jeszcze sprzed 31 grudnia 2018.

– Jeśli obecnie przychody podatnika przekroczą próg 1,2 mln euro, to traci on prawo do stawki 15 proc. dopiero od następnego roku podatkowego, a nie w jego trakcie – mówi Marek Kolibski, radca prawny z KNDP.

Takie przepisy są jego zdaniem niekonstytucyjne i niekorzystne dla podatników.

– Zmiana reguł pogarszających sytuację podatników „w trakcie gry” jest niedopuszczalna i niekonstytucyjna. Ewentualny domiar opodatkowania powinien być wiadomy jeszcze przed rozpoczęciem się okresu rozliczeniowego, czyli roku podatkowego – dodaje.

Inne kontrowersyjne zmiany

Oprócz wyżej wymienionych zmian jest jeszcze jedna, która niepokoi ekspertów i podatników. Chodzi mianowicie o wskaźnik rentowności.

Preferencyjna stawka podatkowa będzie obowiązywała przedsiębiorstwa, które nie przekroczyły 33 proc. udziału dochodu w przychodach. Jeśli firma zarobi o złotówkę więcej i przekroczy ten próg, już zamiast 9 proc. CIT zapłaci więcej. W przypadku firm zarabiających na kapitałach pieniężnych nawet 19 proc.

– Niewykluczone, że do podwyżki na 19 proc. zakwalifikuje się znikoma liczba spółek i zdecydowana większość firm, które do tej pory płaciły 15 proc. CIT, automatycznie znajdzie się w grupie podatników obłożonych 9-procentową stawką – mówi Przemysław Antas z Antas Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kaczyński popełnił ogromny błąd. PiS może przegrać przez to wybory
  2. Żona Cezarego Pazury zdecydowała się na dramatyczne wyznanie. Chodzi o jej córeczkę
  3. Zestrzelono rosyjski samolot! Moskwa wskazuje winnego

Czy martwisz się potencjalnymi zmianami podatkowymi?

Loading ... Loading ...

Który paszport jest mocniejszy: polski czy czeski? Możesz się zdziwić!

13 gwiazd, które straciły fortunę [ZDJĘCIA]

źródło: innpoland.pl

Zobacz również