POBITO działacza Razem, a policja... ODMAWIA ścigania sprawcy

POBITO działacza Razem, a policja... ODMAWIA ścigania sprawcy

Skandaliczne zachowanie krakowskiej policji. Brutalnie pobito działacza partii Razem, a stróże prawa nawet nie tknęli palcem. Odmówili ścigania sprawcy, mimo że już go mieli na komendzie.

Do dramatycznej sytuacji doszło w Krakowie w maju tego roku. Michał Pytlik wraz z kolegami z Razem szli przez miasto i przy moście zwanym Kładką Ojca Bernatka rozmawiali o orientacjach seksualnych. Miała to być luźna pogawędka, a zakończyła się wizytą na komisariacie.

Problem z "pedałami"

Nagle do działaczy Razem podeszli dwaj nieznani mężczyźni. Z relacji wynika, że mieli problem z "pedałami". Nagle zaatakowali grupkę sympatyków Razem. W ruch poszły nie tylko pięści, ale również butelki. - Część z nas dostała pięściami między oczy. Niektórych kopano na ziemi. W naszą stronę poleciały szklane butelki (jedną z nich dostałem w lewe ramię). Zagrożeni byli goście z ogródka miejscowej kawiarni - twierdzi Pytlik. ZOBACZ TAKŻE: DZIENNIKARZ ZAATAKOWANY PRZEZ MAFIĘ! Na miejscu pojawiła się policja. Zabrali ze sobą jednego z napastników. Pobici zgłosili popełnienie przestępstwa motywowane nienawiścią. Złożono w tej sprawie zeznania, dokumenty poświadczające obrażenia na ciele po obdukcji oraz załączono zdjęcia. Nikt się nie spodziewał, że cała sprawa tak się zakończy.

Umorzyli z braku danych

Po kilku miesiącach śledztwa Pytlik otrzymał odpowiedź od policji. Funkcjonariusze komendy umorzyli dochodzenie z powodu "braku danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa". Działacz Razem nie ukrywa, że jest to kuriozalna sytuacja i chociaż posiadał niezbite dowody na winę napastników, to i tak nie doprowadziło to ich przed sąd. ZOBACZ TAKŻE: POLSKA BOGINI SEKSU POBITA W SKLEPIE

Winna policja i rząd

Internauci są oburzeni takim zachowaniem policji i napastników. Twierdzą, że to zgroza, iż takie sytuacje dzieją się jeszcze w Polsce, a policja nie jest w stanie nic z tym zrobić, pomimo dowodów. Wyrażają swoje wsparcie dla Michała Pytlika - oferują pomoc i prawników. Nie wiadomo, jak potoczy się sprawa dalej - czy działacz Razem zgłosi sprawę na policję jeszcze raz, czy pójdzie z tym do sądu. Pytlik winę zwala nie tylko na policję, ale również na rząd Prawa i Sprawiedliwości, który - jego zdaniem - nie robi nic, by walczyć z homofobią w Polsce. Screen Facebook/Michał Pytlik Screen Facebook/Michał Pytlik Screen Facebook/Michał Pytlik Źródło: rp.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News