Po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich, rząd Kuby zadecydował, że w dniach 16-18 listopada przeprowadzone zostaną obronne manewry wojskowe. 

Manewry wojsk Kuby nie będą miały charakteru ofensywnego. Rząd przekonuje, że chodzi o manewry „w celu przygotowania wojska i ludności do stawienia czoła różnym działaniom nieprzyjaciela”. Rządowy dziennik „Granma” poifnormował z kolei, że potrzeba jest strategiczna, ponieważ kraj musi „przygotowywać się do obrony”.

Oczywiście nie wskazano oficjalnie przed kim ewentualnie miałby bronić się kraj i czy istnieje faktyczne zagrożenie dla Kuby. Przekazano jedynie, że konieczne jest przygotowanie wojska i ludności cywilnej poprzez manewry i ćwiczenia.

– Mają one za cel przygotowanie organów kierowniczych i dowództwa różnych struktur obrony narodowej i terytorialnej do pełnienia ich funkcji, umocnienie obronności kraju oraz przygotowanie wojsk i ludności do stawienia czoła wszelkim działaniom nieprzyjaciela – podają kubańskie władze.

Stosunki między USA a Kubą uległy pogorszeniu. Władze tego kraju boją się, że zwycięstwo Trumpa będzie oznaczać kolejne ochłodzenie relacji.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

Zobacz również