Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych stanowczo apeluje o ograniczenia związane ze swobodą kupna napojów procentowych. Chcą, aby nie były one dostępne w sklepach po godzinie 22. Oprócz tego mają być przede wszystkim droższe. Dzięki temu Polacy mają ograniczyć spożycie alkoholu, które w porównaniu do innych krajów europejskich jest bardzo wysokie.

Piwo jest najczęściej wybieranym w Polsce napojem alkoholowym. Zaraz po nim w wynikach badań klasyfikują się napoje wysokoprocentowe. Oprócz tego Polacy znajdują się wśród 7 narodów europejskich, które piją najwięcej oraz najbardziej sprzeciwiają się potencjalnym restrykcjom związanym z próbami kupna alkoholu.

Właśnie dlatego PARPA chce znacznego ograniczenia dostępności napojów procentowych. Według szefa Agencji, Krzysztofa Brzózki, mimo zmiany światowych trendów, w Polsce wskaźnik ilości spożywanego alkoholu wciąż rośnie.

– Nie jesteśmy w dobrej części Europy, jeśli chodzi o stosunek do alkoholu. Jesteśmy na takim etapie, gdzie powinno się dziać coś znacznie więcej niż tylko działania PARPA i apele ministerstwa zdrowia – mówi otwarcie Brzózka. Jednocześnie apeluje o jak najszybsze zmiany w prawie oraz sposobie postrzegania alkoholu przez obywateli.

Rozwiązaniem dla tego społecznego problemu miałoby być według PARPA wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu po godzinie 22. Nie można by go było kupić także na stacjach benzynowych. Oprócz tego ceny napojów procentowych miałyby znacznie wzrosnąć, a ich reklamy możliwie jak najszybciej zniknąć.

Trudno jednoznacznie stwierdzić w jakim stopniu ten pomysł PARPA mógłby zmienić przyzwyczajenia alkoholowe Polaków. Poza tym mało prawdopodobne jest, aby przyjęli oni takie prawo bez protestów. Trzeba jednak stwierdzić, że wyniki badań rzeczywiście są coraz bardziej niepokojące, więc być może jakieś zmiany są jednak obywatelom potrzebne.

...

Zobacz również