Prawo i Sprawiedliwość długo nie wiedziało, jak rozwiązać kwestię poparcia dla Donalda Tuska w wyborach na przewodniczącego Rady Europejskiej. Wreszcie ktoś wpadł na rozwiązanie, którym okazał się Jacek Saryusz-Wolski. 

Chociaż Jacek Saryusz-Wolski był eurodeputowanym z ramienia Platformy Obywatelskiej, która w oczywisty sposób wspierała Donalda Tuska, to zgodził się na propozycję PiS. Politycy i sympatycy opozycji potraktowali to jako nóż wbity w plecy, a Saryusz-Wolski zaczął być przez nich postrzegany jako pierwszy polityczny Judasz III RP.

Saryusz-Wolski narobił sobie wrogów, którzy nie ograniczają się jedynie do pisania komentarzy w internecie. PO natychmiast usunęła go z partii, a przed wejściem do biura europosła znaleziono „prezenty” od „sympatyków”. Chodzi o but, z którego wystaje słoma oraz wulgarny cytat, którego autorem rzekomo (część źródeł przypisuje te słowa George’owi Orwellowi) jest Józef Piłsudski: „Raz się skurwisz, kurwą pozostaniesz!”

Nie bez powodu autor kartki wybrał właśnie rzekomy cytat marszałka. Wcześniej Saryusz-Wolski sparafrazował inną wypowiedź Piłsudskiego i napisał, że „wysiada z Platformy na przystanku Polska”.

Zobacz również