Z zawrotną prędkością przez Sejm przechodzi ustawa dająca specjalne uprawnienia grupie związkowców związanych z górnictwem. Partia rządząca chce w ten sposób przekupić grupę ostro sprzeciwiającą się działaniom rządu. Za wszystko zapłacą oczywiście podatnicy.

Nierentowne kopalnie to niesłychanie ważny dla polskiej energetyki problem. Nie sposób się ich jednak pozbyć, jeśli likwidacji mocno sprzeciwiają się związkowcy związani z górnictwem.

W środę ósmego marca ustawa dotycząca nadania im uprawnień trafiła do Sejmu. Od tego momentu z zawrotną prędkością postępują prace nad nią. Jak tłumaczył minister energii, Krzysztof Tchórzewski, nadanie związkowcom specjalnych względów to wymóg, by ci zgodzili się na fuzję Polskiej Grupy Górniczej i Katowickiego Holdingu Węglowego.

Nowe prawo nada grupie 50 największych wrogów likwidacji kopalń specjalne uprawnienia. Związkowcy będą mogli udać się na urlop, który dotąd przysługiwał tylko górnikom. Na 4 lata przed swoją emeryturą mogą zrobić sobie wolne do jej czasu i otrzymywać przez ten okres 75% swojej normalnej pensji.

Na emeryturze czekają ich kolejne wygody. Każdy otrzymywać będzie miesięcznie potężne pieniądze. Rocznie na 50 osób wydamy w sumie 2 mln złotych.

pt

...

Zobacz również