Wpadka ministra PiS przed kamerami. "Nie będę mówił, że jestem mocno fachowy"

Wpadka ministra PiS przed kamerami. "Nie będę mówił, że jestem mocno fachowy"

PiS od dłuższego czasu zmagać się musi z bardzo złą prasą, która jest wynikiem licznych skandali i kontrowersji raz po raz wybuchających wokół rządu. Teraz ujawniono listy osób startujących do Parlamentu Europejskiego, co znów wywołało oburzenie. Jakby tego było mało, przed kamerami doszło do potwornej wpadki jednego z polityków Prawa i Sprawiedliwości. 

PiS od dawna walczy o swoją dobrą opinię, co ma przynieść wymierną korzyść w nadchodzących wyborach. Niestety wcale nie jest to takie proste, bezustannie wybuchające wokół rządu skandale bowiem skutecznie podkopują wizerunek nie tylko najważniejszych polityków, ale i całej partii. Ostatnie afery i kontrowersje rząd PiS starał się nieco zagłuszyć na różne sposoby, zwykle jednak bezskutecznie. Udało się to za to teraz, po opublikowaniu listy kandydatów do Parlamentu Europejskiego. Nazwiska, które się tam znalazły, wywołały ogromne emocje, a jakby tego było mało, właśnie przed kamerami doszło do czegoś niewiarygodnego. Minister PiS powiedział coś żenującego przed kamerami.

Totalna porażka ministra PiS przed kamerami

Do Parlamentu Europejskiego władze PiS wskazały wielu rozpoznawalnych i znaczących polityków ze swoich szeregów. Na liście widzimy m.in. wicepremier Beatę Szydło, ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego czy minister edukacji narodowej Annę Zalewską. Nieco zaskoczyło to polskiej sceny politycznej, wśród obywateli natomiast szybko pojawiły się szydercze głosy, że chętnych do zarabiania w euro jest wielu. Największe zdziwienie z całej listy wzbudził jednak Krzysztof Jurgiel, który zawiódł jako minister rolnictwa, a ostatnio stracił nawet szefowanie PiS na Podlasiu. "Gazeta Wyborcza" zamieściła na swoim Twitterze film, na którym polityk ten całkowicie ośmieszył się przed kamerami. Nie potrafił dokładnie wyjaśnić, po co właściwie kandyduje do PE, a jakby tego było mało, nie popisał się również znajomością poprawnej polszczyzny. - Kierownictwo zaproponowało, komitet przyjął i... trzeba działać, trzeba iść - odpowiedział na pytanie czy go ktoś zmuszał do wystartowania, gdyż nie widać było po nim entuzjazmu. Dalej dziennikarze drążyli temat i próbowali dowiedzieć się, jakie są dalsze plany polityka i czym chciałby się w PE zajmować. - Jest potrzeba osób... Nie będę mówił, że jestem mocno fachowy, ale sprawa rolnictwa, wspólnej polityki rolnej, polityki spójności, program dla Polski wschodniej, tym się zawsze zajmowałem. Jeśli wyborcy zdecydują, że będę mógł pracować w PE, to głównie te tematy gospodarcze mnie interesują - udało mu się wydukać.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM:

Internauci nie zostawili na Jurgielu suchej nitki

Jak można się domyślić, ta wypowiedź momentalnie została wychwycona przez internautów, którzy nie pozostawili na polityku PiS suchej nitki. Nagranie szybko stało się hitem internetu dzisiejszego dnia. - Podobno w PE są wygodniejsze fotele do spania... - kpi jeden z internautów. - Żenujący człowiek, jeszcze będzie reprezentować Polskę. Ludzie widzicie i nie reagujecie - dodaje kolejny. - Obserwując Jurgiela nie jestem pewien, czy on wie gdzie się znajduje, jakby żył w innym wymiarze - ocenia następna osoba.
ZOBACZ TAKŻE: 
  1. Hanka Bielicka, Polacy ją uwielbiali. Na jaw wyszła jej największa tajemnica
  2. Martyna Wojciechowska w Playboyu. Ta sesja przeszła do historii polskiego show-biznesu
  3. Oszałamiająca pensja Małgorzaty Rozenek. To się nie mieści w głowie
  4. Nigdy niewyemitowana żenada. Prowadzącemu „Familiady” aż zrzedła mina, gdy zrozumiał co powiedział
  5. Nagrał, co jego pies potajemnie robi w klozecie. Można się popłakać ze śmiechu
 
Źródło: Gazeta Wyborcza Następny artykuł