Chociaż od 8. rocznicy smoleńskiej minęło już kilka dni, nadal pojawiają się kontrowersje związane z jej organizacją. PiS przyznaje się do błędów, rząd bierze winę na siebie. Jeden z ministrów wystosował przeprosiny.

Kontrowersje dotyczące organizacji obchodów smoleńskich wybuchły zaraz po zakończeniu uroczystości. Okazało się, że wiele osób, które były do tego uprawnione i miały przepustki, nie mogły wejść na Plac Piłsudskiego, na którym odsłonięto pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. Podobne problemy miały się potem wydarzyć także podczas marszu pamięci na Krakowskim Przedmieściu.

PiS zbiera cięgi od najbardziej oddanych wyborców

Pretensje do rządu mają przedstawiciele klubów „Gazety Polskiej”. To organizacja społeczna, która po katastrofie smoleńskiej współpracowała z PiS w celu podtrzymania pamięci o ofiarach. Bardzo mocno przyczyniła się także do wygranej Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych.

– Rząd obiecywał dopiąć wszystko na ostatni guzik, a zawalił na całej linii. Gdy obchody są państwowe, władza sobie z tym kompletnie nie potrafi poradzić, gdy za obchody odpowiadaliśmy my, wszystko chodziło jak w zegarku – mówi osoba związana z klubami GP. – Ludzie mieli przepustki, identyfikatory, a nie mogliśmy nawet wejść na Plac Piłsudskiego, na którym było mnóstwo wolnej przestrzeni – dodaje.

Okazuje się, że takie problemy dotyczyły nie tylko osób z klubów „Gazety Polskiej”, ale także niektórych członków rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Wiele osób przyjechało na obchody z całej Polski. Byli to ludzie w różnym wieku, także starsi. Wszyscy, którzy teraz mają pretensje, mieli oficjalne rządowe przepustki uprawniające do wejścia na plac.

– Odsyłano nas od bramki do bramki, odgradzano nas. Podobne zamieszanie było na Krakowskim Przedmieściu – komentuje jeden z klubowiczów dodając, że policja traktowała ich jak intruzów. – A przecież w obchodach chciało wziąć udział mnóstwo starszych osób, wykończonych, po wielogodzinnych podróżach – dodaje.

Minister przeprasza

Za organizację obchodów odpowiedzialne było kierowane przez wicepremiera Piotra Glińskiego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. To na szefie resortu skupił się głównie gniew osób potraktowanych jak intruzi w czasie obchodów.

Szef klubów GP Ryszard Kapuściński miał być na niego podobno wściekły. Zwłaszcza że to kolejna wpadka organizacyjna związana z obchodami smoleńskimi. Wiele tzw. rodzin smoleńskich otrzymało zaproszenia na uroczystości drogą mailową dosłownie w ostatniej chwili.

– Serdecznie przepraszam wszystkich – zwłaszcza członków Klubów GP i Rodzin Smoleńskich – których dotknęły błędy w organizacji uroczystości odsłonięcia Pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej. Piotr Gliński – napisał wicepremier na Twitterze.

PiS
fot. twitter.com/PiotrGlinski

WARTO PRZECZYTAĆ:

  1. Poseł obozu rządzącego WŚCIEKŁY na Kaczyńskiego za odebranie pensji
  2. Sejm zablokowany! Obywatele RP TERAZ urządzają posłom PiS piekło
  3. SENSACJA! Kempa wyleci z rządu, Kaczyński jej nie odpuści

Popierasz budowę pomników upamiętniających katastrofę smoleńską?

Loading ... Loading ...

MEMY po niedzieli bez handlu - jest jeden MOCNY!


14 pięknych córek polityków, którymi zachwycają się wszyscy

Zobacz również