Zaskakująca „koalicja” zawiązała się w polskim sejmie. Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe i Nowoczesna wyraziły jednym głosem sprzeciw wobec projektu ustawy złożonej przez lewicę znajdującą się poza parlamentem. 

Chodzi o projekt liberalizacji ustawy antyaborcyjnej, który po zebraniu ponad 210 tysięcy podpisów trafił właśnie do Sejmu.

Autorzy projektu chcą m.in by aborcja na życzenie do 12 tygodnia ciąży była legalna. Jednocześnie, by zmniejszyć faktyczną liczbę dokonywanych aborcji, zakres edukacji seksualnej w szkołach zostałby rozszerzony w celu poprawienia świadomości społeczeństwa.

 – Nie godzimy się na pisowski i kościelny model państwa, w którym kobiety nie mogą decydować o swoim losie – czytamy na oficjalnym profilu kampanii „Ratujmy kobiety”.

Wszystko jednak wskazuje na to, że projekt szybko wyląduje w koszu, ponieważ w Sejmie zawiązała się zaskakująca „koalicja” przeciwko liberalizacji prawa antyaborcyjnego.

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Nowoczesnej oświadczyli, że ich kluby nie zgadzają się na żadną liberalizację prawa antyaborcyjnego. Jedynie Kukiz’15 oświadczył, że w tej sprawie nie będzie w klubie dyscypliny.

„Wielka koalicja” jest o tyle zaskakująca, że wspomniane formacje mają zwyczaj nie zgadzać się nawet w najdrobniejszych sprawach.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: natemat

...

Zobacz również