Senator Sławomir Izdebski twierdzi, że jest w posiadaniu dowodów mogących dowieść udział polityków PO, w tym Donalda Tuska, w śmierci Andrzeja Leppera. Chodzi o o umowę gazową między Polską a Rosją. W jej sprawie Lepper miał posiadać kompromitujące ówczesną ekipę rządzącą informacje.

Senator z ramienia Samoobrony Ruchu Społecznego poinformował, że przekaże dokumenty Jarosławowi Kaczyńskiemu, jeśli ten spowoduje wznowienie postępowania w sprawie wyjaśnienia okoliczności śmierci Andrzeja Leppera. Rzecznik prokuratury okręgowej stwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską, że jeśli pojawią się nowe okoliczności, to do ponownego postępowania dojdzie.

Izdebski pod koniec maja złożył wniosek do ministra sprawiedliwości i dostarczył prezesowi PiS pismo, w którym zawarł warunki udostępnienia informacji, w których posiadaniu się znajduje. Dowody, które jest w stanie przedstawić obciążać mają m.in. Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka. Sam senator stwierdził, że „wysadziłyby w powietrze” rząd Platformy Obywatelskiej.

Polityk spotkał się w tym miesiącu z Jarosławem Kaczyńskim. Sprawa wniosku ruszyła i dziś już jest on w prokuraturze okręgowej. W piśmie Izdebski stawia tezę, że Andrzej Lepper został zamordowany z powodu swojej wiedzy o negocjowanym przez Pawlaka kontrakcie gazowym z Rosją.

Wiele jednak brakuje, aby śledztwo rozpocząć na nowo.

Postępowanie nie zostało dotychczas podjęte. Jeśli pojawią się nowe okoliczności wskazujące na niezasadność decyzji o jego umorzeniu, może zostać podjęte w każdym czasie – zaznaczył rzecznik prokuratury okręgowej.

źródło: wp.pl

...

Zobacz również