PiS nagle robi desperacki ruch! Nowa ustawa rozsadzi rząd

PiS nagle robi desperacki ruch! Nowa ustawa rozsadzi rząd

Prawo i Sprawiedliwość szokuje najnowszym projektem. To desperacki ruch PiS, który może być odpowiedzią na postulaty opozycji, a także opinii międzynarodowej. Problem polega na tym, że nowa ustawa bardzo mocno uderzy w kompetencje jednego z ministrów. Można już niebawem spodziewać się kolejnego kryzysu w rządzie.

Niespodziewanie PiS zapowiada wprowadzenie pod obrady Sejmu nowej inicjatywy ustawodawczej w sprawie Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego. Kiedy wydawało się, że sprawa reformy wymiaru sprawiedliwości jest w Polsce już zamknięta, posłowie klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości proponują nowelizację ustawy o ustroju sądów powszechnych i SN.

Nowa ustawa PiS rozsadzi rząd

Pierwszym i najważniejszym punktem nowej ustawy jest bardzo znaczne ograniczenie kompetencji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. To zaś oznacza, że reforma sądownictwa, która bardzo poważnie poszerzyła kompetencje Zbigniewa Ziobry, teraz będzie je ograniczać. Według nowelizacji zaproponowanej przez posłów PiS minister sprawiedliwości nie będzie miał teraz prawa odwołać prezesów i wiceprezesów sądów bez uprzedniej konsultacji i zaopiniowania takiej decyzji przez kolegium sądu, a następnie także KRS. Tym samym taka dwustopniowa konsultacja ogranicza bardzo szerokie obecnie kompetencje szefa resortu sprawiedliwości. Ten ruch rozumiany jest jako uderzenie w Zbigniewa Ziobrę. Należy podkreślić, że chociaż jest on ministrem w rządzie kierowanym przez polityka PiS Mateusza Morawieckiego, to sam nie należy do partii. Jest szefem pozostającego w koalicji ugrupowania Solidarna Polska. Cios w ministra oznacza rozgrywki wewnątrz koalicji i próbę ukrócenia jego poczynań w rządzie. Równocześnie jest to także odpowiedź na postulaty opozycji oraz krytykę Polski na arenie międzynarodowej. Wyraźnie PiS robi wszystko, żeby przekonać do swoich racji jak najwięcej osób i organizacji.

Więcej dla prezydenta i... reakcja na krytykę UE

Posłowie, prócz ograniczenia kompetencji Ziobry, przenieśli jeszcze jedną jego prerogatywę - tym razem na prezydenta. Chodzi o zgodę na pozostawanie sędziów na urzędzie pomimo wieku. - W tym wypadku wprowadzamy kompetencje dla prezydenta, który zastępuje w tych kompetencjach ministra sprawiedliwości, jeżeli chodzi o wyrażenie zgody na późniejsze przejście w stan spoczynku niż przewiduje to ustawa - wyjaśnia poseł PiS Marek Ast. Wśród krytycznych wobec Polski głosów w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości, pojawiła się także sugestia, że polskie prawo dyskryminuje ze względu na płeć. Mianowicie obecny ustrój sądownictwa w Polsce zakłada wiek przejścia w stan spoczynku dla mężczyzn - 65 lat, a dla kobiet - 60. - Co niezwykle istotne, i to też inicjatywa pań poseł z naszego klubu, kwestia zrównania wieku przechodzenia w stan spoczynku dla sędziów do wieku 65 lat. Do tej pory ustawa przewidywała przejście w stan spoczynku pań sędziów w wieku 60 - dodał Ast. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Reforma sądownictwa wchodzi w życie. Ziobro odwołuje sędziów
  2. Unia Europejska ugięła się przed Polską. Zatwierdziła jej plany
  3. Chaos w prokuraturze! Bunt przeciwko PiS, Ziobro w szoku
Następny artykuł