Piotrowicz, ale wstyd! Działacz PZPR dumny, że komuniści mają SWOJEGO w PiS

Piotrowicz, ale wstyd! Działacz PZPR dumny, że komuniści mają SWOJEGO w PiS Źródło: fot. YouTube/Telewizja Republika

"Dekomunizacja" to dziś bardzo nośne hasło. Dekomunizuje się ulice i szkoły, ale o dekomunizacji polityki ani widu, a ani słychu. Z tego też powodu znany działacz PZPR jest dumny, że komuniści mają swojego w PiS.

Polska Zjednoczona Partia Robotnicza zakończyła swoją działalność w 1990, wraz z oddaniem władzy nad naszym krajem. Wtedy też część jej działaczy w tym Aleksander Kwaśniewski czy Leszek Miller (późniejsi prezydent i premier) utworzyła Sojusz Lewicy Demokratycznej, który przez ponad dwie dekady miał znaczący wpływ na polską politykę. ZOBACZ TAKŻE: Tymi zdjęciami wnuczka Millera PODBIJA INTERNET! Nie od dziś wiadomo, że byli komuniści nie przeszli tylko i jedynie do SLD lub innych ugrupowań lewicowych, ale także do Prawa i Sprawiedliwości. Fakt ten bardzo interesuje dziennikarzy, którzy postanowili zapytać o to właśnie Leszka Millera. Odpowiedź, jaką uzyskali, prawdziwie ich zaskoczyła. To prawdziwa skaza na wizerunku partii rządzącej.

Komuniści mają swojego w PiS

Miller, który pierwsze kroki w polityce stawiał w Związku Młodzieży Socjalistycznej, skomentował sprawę przynależności jego dawnego kolegi z PZPR do Prawa i Sprawiedliwości. Jednoznacznie stwierdził, że jest z tego zadowolony. ZOBACZ TAKŻE: Wojna na życiorysy. Ci politycy PiS i PO byli w PZPR (lista) - Czy panu nie przeszkadza PRL-owski prokurator Piotrowicz, który w imieniu PiS forsuje zmiany w sądownictwie? - dopytywali dziennikarze. - Mnie nie przeszkadza. PZPR wychowała kadry dla wielu ugrupowań i jest dla mnie satysfakcją, że dla PiS-u także - odpowiedział Leszek Miller.

Wstydliwa przeszłość polityka

Stanisław Piotrowicz do komunistycznej partii należał od 1978 roku. W poprzednim ustroju pracował jako prokurator. Wsławił się oskarżaniem Antoniego Pikula rozpowszechnianie wydawnictw drugiego obiegu. Od jego nazwiska pochodzą tzw. "Piotrowicze", czyli osobistości z komunistyczną przeszłością. Zaliczają się do nich m.in. Andrzej Aumiller były minister budownictwa w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. ZOBACZ TAKŻE: Jakie sekrety skrywa przeszłość Merkel? 10 nieznanych faktów z życia kanclerz - W tamtym czasie ponosiłem większe ryzyko, pomagając tym, którzy roznosili ulotki niż ci, którzy te ulotki roznosili. [...] Wielu ludzi jest mi wdzięcznych za to, że w tamtym czasie ich osłaniałem i mocno wspierałem. […] Może nie było innego wyjścia, może, żeby czynić dobro, trzeba było być w takiej roli - powiedział Piotrowicz w jednym z wywiadów. źródło: natemat.pl/wpolityce.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News