W końcu podjęto decyzję ws. grobu Piotra Woźniaka-Staraka. Rodzina nie będzie zadowolona

W końcu podjęto decyzję ws. grobu Piotra Woźniaka-Staraka. Rodzina nie będzie zadowolona Źródło: youtube.com

Piotr Woźniak-Starak w połowie sierpnia zaginął na jeziorze Kisajno. Stracił kontrolę nad łodzią podczas wykonywaniu manewru,. Sekcja zwłok wykazała, że był wtedy pod wpływem alkoholu. Kiedy znaleziono jego ciało, rozpoczęły się przygotowania do pogrzebu. Zdecydowano, żeby jego grób znalazał się w Fuledzie - od tamtego momentu zaczęły się kłopoty.

Piotr Woźniak-Starak będzie musiał zostać ekshumowany? Tak brzmi najczarniejszy scenariusz, z którym musi liczyć się rodzina. Policja, podejmując postępowanie w związku ze złamaniem przepisów przez Staraków, wydała krótkie oświadczenie.

Policja w końcu podjęła decyzję w związku z grobem polskiego milionera. Nie wygląda to zbyt dobrze

W związku z sierpniowym pochówkiem Piotra Woźniaka-Staraka na terenie jego posiadłości w mazurskiej Fuledzie, sprawą zainteresował się wójt Giżycka oraz powiatowa stacja sanepidu. Od początku pogrzeb męża Agnieszki Woźniak-Starak wzbudzał kontrowersje - w Polsce nie przyjęło się, aby chować zmarłych gdzie indziej, niż na cmentarzach. Wójt oraz przedstawiciele sanepidu postanowili w październiku złożyć zawiadomienie na policję, mogło bowiem dojść do złamania przepisów.

Polegano wtedy na ocenie sytuacji wydanej przez inspektora nadzoru budowlanego, który wprost stwierdził, że pochówek w Fuledzie był niezgodny z prawem. Według niego, katakumby, które wybudowano na terenie posiadłości, nie spełniają wymagań formalnych. Policja, przyjmując zawiadomienie i wszczynając postępowanie, miała 30 dni na ustosunkowanie się do sprawy. Teraz okazuje się, że może to jeszcze potrwać.

- Czynności cały czas trwają. W takich sprawach możliwe jest przedłużenie postępowania nawet do roku. O szczegółach nie będziemy póki co informować - zdradziła dziennikarzom Faktu Iwona Chruścińska, oficer prasowa policji w Giżycku.

Piotr Woźniak-Starak będzie musiał zostać ekshumowany? To najgorszy scenariusz

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Rodzina może nie być zadowolona, że funkcjonariusze nie zdołali na podstawie zebranych opinii i materiału dowodowego stwierdzić, czy doszło do złamania prawa czy też nie. Krewni Piotra Woźniaka-Staraka muszą nadal żyć w niepewności, co będzie dalej. Tak, jak powiedziała oficer prasowa, rodzina może dostać odpowiedź nawet do roku czasu. To rok życia w nerwach i zmartwieniach.

Dzisiaj grzeje: 1. Piekło w warszawskim autobusie. Koszmar niepełnosprawnej trwał kilka godzin
2. Ogromny pożar w zachodniej Polsce. Ponad 700 osób ewakuowanych, trwa walka z czasem

Owszem, w Polsce można grzebać zmarłych w katakumbach wybudowanych na cmentarzach i poza nimi. Wcześniej jednak należy spełnić wiele wymagań, w tym wiele kategorycznych sanepidowskich przepisów. Wszak zdrowie i bezpieczeństwo osób żyjących jest najważniejsze. W przypadku rodziny Staraków określono, że to, co powstało w Fuledzie, nie kwalifikuje się do miana katakumb. Jeśli okaże się, że krewni złamali przepisy, będą musieli zapłacić grzywnę, a niewykluczona jest również ekshumacja i przeniesienie ciała w odpowiednie miejsce.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Kolor ziemniaka jest istotny dla naszego zdrowia. Szczególnie jednego powinniśmy unikać
  2. Żona Krzysztofa Piątka to najprawdziwsza piękność. Jej zdjęcia podbijają internet (FOTO)
  3. Niepokojące doniesienia ws. Mandaryny. Była żona Wiśniewskiego nie dała rady?
  4. W końcu podjęto decyzję ws. grobu Piotra Woźniaka-Staraka. Rodzina nie będzie zadowolona
  5. Sylwia Bomba pokazała się w stylizacji, która nie pasuje do młodej mamy. Uwagę przykuwa jeden szczegół

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News