Piotr Pawłowski był bardzo cenionym w Polsce dziennikarzem. Dowodzi temu nie tylko fakt, że zawsze był blisko potrzebujących i prowadził Fundację Integracja na rzecz pomocy osobom niepełnosprawnym. Dowodem na to, jak wielkim społecznikiem był, są zebrane przez niego nagrody. Mowa m.in. o Krzyżu Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski czy Medalu Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Medalu Rzecznika Praw Dziecka. Niestety, dziennikarza zabrakło wśród nas, a wiele wskazuje na to, że nie była to naturalna śmierć.

Piotr Pawłowski umarł w ubiegłym tygodniu. 8 października Polskę rozdarła wieść o śmierci 52-letniego dziennikarza, który całe swoje życie poświęcił niesieniu pomocy potrzebującym. Sprawa była o tyle bulwersująca, że okoliczności jego śmierci były bardzo niejasne.

Do śmierci dziennikarza doszło 8 października w jego domu. Kiedy Pawłowski poczuł się bardzo źle, wezwano do niego pomoc medyczną. Jego żona przez kilkadziesiąt minut patrzyła, jak personel medyczny nie był w stanie zaintubować jej męża (umieszczenie plastikowej rurki, zwanej rurką intubacyjną, w tchawicy pacjenta w celu zapewnienia drożności dróg oddechowych). Postanowiono więc, że Piotr Pawłowski zostanie przewieziony na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej.

Piotr Pawłowski nie żyje. Jego śmierć nie była naturalna?

Niestety, okazało się, że na pomoc jest za późno. Mimo że na OIOM-ie udało się zaintubować dziennikarza i to dopiero tam otrzymał właściwą pomoc medyczną, ten wkrótce zmarł. Cała sprawa wydawała się jednak bardzo niejasna. Spore wątpliwości miała szczególnie żona Piotra Pawłowskiego, która sama jest wykwalifikowaną pielęgniarką.

Postanowiła zwrócić się do prawnika, ponieważ przekonana jest, że jej mąż zginął na skutek błędu lekarskiego. Choć jeszcze kilka dni temu ta wersja wydarzeń wydawała się nieprawdopodobna, teraz okazuje się, że żona Pawłowskiego może mieć rację. Wszystko przez sekcję zwłok zmarłego 52-latka.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Anna Przybylska nie mówiła o tym przez lata! Oto jej najskrytsze tajemnice


Wersja żony zaczyna się potwierdzać

Mariusz Gierszewski, dziennikarz Radia ZET, podał bowiem w komunikacie, że po sekcji zwłok dziennikarza zaczynają się potwierdzać obawy jego żony. Piotr Pawłowski mógł nie zginąć w naturalny sposób, a przez błąd personelu medycznego. Na razie sekcja wykazała „obustronny obrzęk mózgu”.

– Sekcja zwłok Piotra Pawłowskiego, zmarłego prezesa fundacji Integracja może potwierdzać wersję rodziny o błędzie lekarskim. Wykazała „obustronny obrzęk mózgu” spowodowany niedotlenieniem. Prokuratura występuje do sądu o zwolnienie lekarzy z tajemnicy lekarskiej – podał na Twitterze Gierszewski.

Prokuratura, która zajęła się sprawą, już wystąpiła do sądu o zwolnienie z tajemnicy lekarskiej lekarzy, którzy udzielali pomocy Pawłowskiemu. Beata Bosak-Kruczek, adwokat żony Piotra Pawłowskiego, nie ma wątpliwości, że do takiego zwolnienia z tajemnicy dojdzie.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Znaki zodiaku i zakupoholizm. To dotyczy również ciebie?
  2. Spróbuj się nie śmiać. Przezabawne zdjęcia zwierzaków podczas kąpieli
  3. Zdradzono jaki naprawdę jest Roznerski. Fani będą w szoku
  4. „Kogoś poj***ło!”. Fala oburzenia po Familiadzie
  5. Wojciechowska długo ich ukrywała. Właśnie pokazała jak wyglądają

Polskie gwiazdy sportu, których już z nami nie ma [ZDJĘCIA]

źródło: wp.pl

Zobacz również