Słynny piłkarz zmarł na boisku podczas meczu. Po latach kolega z drużyny wyjawił jego ostatnie słowa, ciężko powstrzymać łzy

Słynny piłkarz zmarł na boisku podczas meczu. Po latach kolega z drużyny wyjawił jego ostatnie słowa, ciężko powstrzymać łzy Źródło: .

Piłkarz podczas ważnego meczu nagle runął na murawę, nikt nie zdołał go uratować. Koledzy robili co mogli, a jeden z nich po latach wyznał, co nieżyjący towarzysz z boiska powiedział mu niedługo przed śmiercią, wstrząsające.

Piłkarz zawsze dawał z siebie wszystko, jednak tym razem skończyło się to nadzwyczaj tragicznie. Wszyscy płakali, kiedy reanimacja nie dawała żadnych efektów. Ostatnie słowa zmarłego dają do myślenia. Czuł, że jest z nim źle?

Piłkarz miał zaledwie 28 lat, osierocił 3 dzieci

Podczas jednego z ważniejszych meczów Kolumbii z Kamerunem, grający na pozycji pomocnika piłkarz afrykańskiej drużyny nagle zasłabł - tak sądzili koledzy z szatni. Prawda okazała się bardziej bolesna - 28-letni Marc-Vivien Foe runął na murawę w 73. minucie meczu, a było to spowodowane nagłym atakiem serca. Ratownicy medyczni natychmiast wbiegli na murawę i reanimowali mężczyznę przez 45 minut. Jak się okazało - na próżno.

Po wykonaniu sekcji zwłok okazało się, że 28-latek cierpiał na kardiomiopatię przerostową. Nie wiedział, że nosi w sobie wręcz cykającą bombę, żadne badania lekarskie wcześniej nie wykazały, aby coś nie tak było z jego zdrowiem. Piłkarz osierocił dwóch synów w wieku 3 i 6 lat oraz 2-miesięczną wówczas córkę. Tragedia wydarzyła się w 2003 roku. Koledzy byli zdruzgotani, a jeden z nich dopiero po latach zdołał powrócić pamięcią do wspomnień i publicznie opowiedzieć o ich ostatniej rozmowie.

Wypowiedział przed meczem tylko 3 słowa

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Eric Djemba-Djemba był ostatnią bliską i zaufaną osobą, z którą rozmawiał zmarły piłkarz.

- Byłem ostatnią osobą, która z nim rozmawiała. Powiedział mi "Eric, jestem zmęczony". Więc powiedziałem mu, że gdy piłka opuści boisko, porozmawiamy z trenerem, żeby go zmienił. Nie minęła jednak minuta, gdy wyskoczył do piłki z Mario Yepesem. Widziałem tylko, gdy upada na murawę, a Mario krzyczy "hej, hej, hej". Podbiegliśmy do niego i wiedzieliśmy, że był martwy - przypomina sobie kolega. Jednak to nie wszystko.

Dzisiaj grzeje: 1. Współczujemy Piotrowi Żyle. Media przekazały informacje o jego byłej żonie
2. Kinga Rusin pozywa TVP. Padły mocne słowa, odszkodowanie chce przeznaczyć na onkologię

- Nigdy nie zapomnę tego, co powiedział w autobusie przed meczem. Powiedział, że jeśli ktokolwiek musi dziś umrzeć, to umrze. Nie możemy przegrać tego meczu, bo obiecałem swojej żonie i dzieciom, że zagramy w finale. Muszę zdobyć puchar - wspomina Djemba-Djemba. Ostatecznie koledzy z drużyny zbuntowali się i nie chcieli zagrać meczu tuż po śmierci kolegi. Jednak naciskała na nich FIFA, a żona zmarłego mówiła, że powinni zagrać dla niej i jej małych dzieci. Kamerun przegrał, wszyscy byli myślami zdecydowanie gdzieś indziej.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Sygnały wysyłane przez naszą wątrobę, gdy ma już dosyć. Dostrzeżesz je gołym okiem
  2. Medalowe szanse polskich skoczków rosną. Reprezentacja ma tajną broń
  3. Synowa Katarzyny Dowbor przerwała milczenie. Chodzi o ciążę
  4. Żona zmarła na nowotwór. Po dwóch latach mąż dostał napisany przez nią list, nie mógł powstrzymać łez
  5. Podczas porodu lekarze nagle wybuchnęli śmiechem. Kiedy mama spojrzała na dziecko, wszystko zrozumiała
  6. Ważne, szybko musisz zwrócić znany produkt do Biedronki. Powód jest podejrzany i tajemniczy

Źródło: Sport

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News