Polscy policjanci byli zszokowani tym, co wydarzyło się w kilka chwil po tym, jak zatrzymali do kontroli drogowej dwa samochody. W stojące na poboczu auta nagle uderzył samochód. Okazało się, że w pojeździe była Niemka, która kierowała na podwójnym gazie. Kobieta ani myślała oddać się w ręce policji.

Zdarzenie miało miejsce we wtorek. Szczecińscy policjanci na drodze do Świnoujścia zatrzymali dwa samochody osobowe do kontroli. Nagle jednak w auta wjechała Niemka, która kierowała na podwójnym gazie. Kobieta jak gdyby nigdy nic wysiadła ze swojego pojazdu.

Policjanci, którzy natychmiast zajęli się kobietą, musieli liczyć się z jej agresją. Ta nie miała zamiaru współpracować z polskimi funkcjonariuszami. Rzuciła się nawet z pięściami na policjantkę, która próbowała ją uspokoić. Po ataku na funkcjonariuszkę towarzyszący jej policjant nie zamierzał się cackać. Niemkę skuto i zawieziono do aresztu. Okazało się, że ta miała 2,2 promila alkoholu we krwi.

Mundurowi podjęli interwencję wobec agresorki, ta jednak nie reagowała na polecenia policjantów, a swoją agresję skierowała na interweniującą funkcjonariuszkę. Zaczęła szarpać policjantkę, a nawet uderzać pięściami. 41-latka została zatrzymana, badanie wykazało ponad 2,20 promila alkoholu w jej organizmie – mówi Mirosława Rudzińska ze szczecińskiej policji.

Sprawą Niemki w trybie przyspieszonym zajął się już polski wymiar sprawiedliwości. Kobieta została skazana na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Co więcej, musi zapłacić pobitej policjantce 1000 złotych w ramach rekompensaty.

...

Zobacz również