Odrąbał psu ogon siekierą, związał i wrzucił do rzeki. Pościg za zwyrodnialcem trwa [18+]

Odrąbał psu ogon siekierą, związał i wrzucił do rzeki. Pościg za zwyrodnialcem trwa [18+] Źródło: Facebook/TOZ Płock

Pies był dla właściciela problemem. Postanowił więc w bestialski sposób się go pozbyć. Podczas spaceru obok Wisły kobieta znalazła zmasakrowane ciało czworonoga. Zwyrodnialec poszukiwany, udostępniono zdjęcia.

Pies był dla niego problemem. Mieszaniec - miał wiele z bernardyna - zginął z rąk człowieka. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Płocku otrzymało telefon od jednej ze spacerowiczek, która znalazła ciało zwierzęcia unoszące się na wodzie. Gdy działacze przybyli na miejsce, nie mogli uwierzyć w to, że ktoś w tak bestialski sposób może potraktować czworonoga.

Pies z odrąbanym ogonem wyrzucony do rzeki. Płock stał się miejscem tragedii

Ból, jaki zwierzę musiało przeżywać tuż przed śmiercią był ogromny. Zanim umarło - został mu odrąbany ogon, a łapy - związane sznurem. Prawdopodobnie - pies, będąc jeszcze żywym, został wrzucony do wody i umierał w męczarniach, tonąc.

Działacze, którzy postanowili sprawę nagłośnić mają jeden cel - schwytać sprawcę. Nie wierzą w to, że wcześniej nie zauważono niepokojących sygnałów. Nie wierzą w to, że mieszaniec bernardyna mógł zostać niezauważony przez sąsiadów. Wierzą w jedno - zwyrodnialec musi ponieść karę.

Sprawa jest o tyle niepokojąca, że pozbawienie życia czworonoga musiało być wcześniej zaplanowane i z dość dużą precyzją wykonane. Świadczy o tym fakt związania tylnych łap psa - w taki sposób, aby nie mógł się wydostać z wody podczas tonięcia.

- Młody mieszaniec bernardyna był dręczony przez śmiercią- ma odrąbany ogon... Nie wiemy czy w chwili wrzucenia do rzeki pies jeszcze żył, ale wszystko na to wskazuje. Po co nieżywemu psu krępować tylne łapy i przywiązywać go sznurem do brzegu...? - napisali we wzruszającym poście działacze z Płocka.

Nagroda za znalezienie właściciela. Tej sprawy nie można przemilczeć

Jak zauważają działacze, mieszkańcy i policja - osoba, która pozbawiła życia psa musi ponieść karę. Prywatny sponsor postanowił przekazać środki, które mają zachęcić każdego, kto wskaże chociaż trop.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Jeśli nie pomożecie Państwo znaleźć tego zwyrodnialca to pozostanie on bezkarny. Bardzo prosimy o udostępnianie. Nagłaśniajcie Państwo tę sprawę na facebooku, rozmawiajcie o niej. To był duży pies. Nawet jeśli był gdzieś uwiązany, nie wychodził na spacery, to są przecież sąsiedzi, ludzie się wzajemnie odwiedzają, przechodzą obok domów, gdzie widać biegające bądź siedzące w kojcach psy. Nie bądźcie obojętni. Oprócz słów zacznijmy wspólnie działać. Pies był przywiązany do skarpy, a więc nie spłynął rzeką, musiał mieszkać najdalej w okolicach Płocka, jeśli nie w samym mieście - napisano na profilu TOZ Płock.

Poniżej zamieszczamy zdjęcie czworonoga, które udostępniono w mediach społecznościowych. Jest drastyczne.

uploaded

ZOBACZ TAKŻE:

1. Anna Seniuk z synem. To PRZYSTOJNY i bardzo znany aktor [ZDJĘCIA]
2. Kim jest mąż Edyty Herbuś? Nikt się TEGO nie spodziewał!
3. Ślubna tragedia. Nie żyje panna młoda, nagle zaczęła wymiotować krwią
4. Do sieci trafiło zdjęcie Julii Wieniawy w bikini. Oczy wychodzą z orbit!
5. Przy Wiśniewskim zrozumiała, że jest lesbijką?! Szokujące słowa piosenkarza

źródło: Facebook

Następny artykuł