Najpierw go powiesili, później martwy leżał w worku. Ten pies przed śmiercią przeżył koszmar

Najpierw go powiesili, później martwy leżał w worku. Ten pies przed śmiercią przeżył koszmar Źródło: fot. Cztery Łapy Żychlin

Pies gotów jest zaufać swojemu opiekunowi bezgranicznie. Nie brakuje jednak szaleńców, którzy potrafią sprawić, by zwierzę konało w męczarniach. Do brutalnej zbrodni doszło w miejscowości Żychlin. Sprawców szuka lokalna policja.

Zabity pies w Żychlinie (powiat kutnowski, województwo łódzkie) został znaleziony w przerażających okolicznościach. Przechodnie przypadkiem natknęli się na worek ze zwłokami psa. Sprawa szybko trafiła na policję i do aktywistów zajmujących się prawami zwierząt.

Pies skonał w męczarniach. Policja na tropie mordercy

Przechodnie dostrzegli nieżyjącego czworonoga z zaciśniętą pętlą na szyi na jednej z okolicznych posesji. W worku leżał nieżywy pies, owinięty wzdłuż szyi sznurem. To oznacza, że zwierzak cierpiał tuż przed swoją śmiercią. Nie wiemy jednak, kim jest sprawca tej makabrycznej zbrodni.

O sprawie napisał lokalny portal Panoramakutna.pl. Czytamy, że sprawą zajęła się już kutnowska policja. W sieci pojawiły się zdjęcia z nieżyjącym psem. Tylko dla osób o mocnych nerwach. 

W wyjaśnianie kulis tej zbrodni zaangażowało się stowarzyszenie Cztery Łapy. Aktywistom udało się natknąć na trop prowadzący do opiekuna psa. Czytamy, że do odkrycia zwłok zwierzaka na lokalnej posesji doszło we wtorek. Póki co morderca psa pozostaje jednaj nieuchwycony.

- O sprawie poinformował nas właściciel posesji. Na miejsce wezwano Policję, która bada sprawę. Udało nam się ustalić opiekuna psa, który stwierdził że pies kilka dni temu zaginął - informują Cztery Łapy, cytowane przez lokalny serwis informacyjny. 

Stowarzyszenie zwierzęce i policja szukają sprawcy tej makabrycznej zbrodni. Świadkowie mający istotne informacje w temacie proszeni są o kontakt ze służbami. Kontakt do wolontariuszy od psów: numer 694 812 878, policja w Żychlinie: numer (24) 253 00 19.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Liczymy, że sprawca zostanie namierzony w najbliższym czasie. Cierpienia zadawane psom mogą zakończyć się karą więzienia. Przekonał się o tym niedawno Bartosza D., który za brutalne pobicie psa Fijo (przeżył), otrzymał karę 1,5 roku pozbawienia wolności. Z kolei za zabicie czworonoga mieszkaniec Tych usłyszał pod koniec 2018 roku jeszcze poważniejszy wyrok: 4,5 roku więzienia.

 

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dzieci Barbary Brylskiej były całym jej światem. Jedyna córka zmarła tragicznie
  2. Aktorka urodziła bliźnięta w wieku 60 lat. Nie dostała nawet zasiłku
  3. To zdjęcie księżnej Diany przeszło do historii. Nikt nie zauważył jednego szczegółu
  4. 22-letnia Anna zmarła podczas stosunku. Porażająca tragedia
  5. Dowbor po kilku miesiącach odwiedziła rodzinę, której remontowała dom. Dramatyczny widok, prawie się popłakała
  6. Porażające słowa Jackowskiego o pożarze Notre Dame. Jasnowidz ostrzega, to dopiero początek koszmaru

źródło: Panorama Kutna

Następny artykuł