Pies wystraszył się petardy. W przerażeniu dokonał niemożliwego

Pies wystraszył się petardy. W przerażeniu dokonał niemożliwego Źródło: fot. pixabay.com

Pies boi się petard - to problem, z którym zmaga się wielu właścicieli czworonogów. Jeden z nich doznał tak dużego szoku, że zrobił coś teoretycznie niemożliwego.

Pies boi się petard - to prawda znana wszystkim. Już od wielu lat powstają petycje, w których właściciele zwierząt starają się zakazać używania petard oraz fajerwerków nawet podczas sylwestrowej nocy. Wiele czworonogów w tym okresie przechodzi przez prawdziwe piekło, gdy my wraz z najbliższymi podziwiamy nocne niebo rozświetlone od sztucznych ogni. Oczywiście problem ten nie dotyczy wszystkich psów, ale zdecydowanej większości, a inne reagują prawdziwą paniką tak, jak w tym przypadku.

Pies boi się petard: czworonóg ze strachu utknął na dachu

Wiele osób nie wyobraża sobie sylwestrowej nocy bez pokazu sztucznych ogni. Huk od wybuchów czasami jest tak duży, że potrafi ogłuszyć nawet dorosłą osobę. Nie dziwi więc fakt, że psy, które mają o wiele bardziej czułe zmysły niż my reagują tak, a nie inaczej na fajerwerki. Właściciele psów o północy w sylwestra przechodzą przez prawdziwy koszmar, kiedy widzą swojego pupila, skulonego i skamlącego ze strachu. Raczej nikt nie ma wątpliwości co do tego, że jest to prawdziwie straszny widok. Do niecodziennej sytuacji doszło w jednym z polskich miast, a mianowicie w miejscowości Leszczyny, położonej na Dolnym Śląsku. Cała sytuacja miała miejsce dzień przed sylwestrem, kiedy według polskiego prawa nie wolno używać petard.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Pies, który usłyszał znienacka eksplozję, wpadł w taką panikę, że wyskoczył na dach swojego domu poprzez otwarte okna. W akcji mającej na celu bezpieczne sprowadzenie go na ziemie brały udział dwa zastępy strażackie. Łącznie potrzebowano do tego pomocy aż 9 osób, ponieważ zwierze było panicznie przerażone. - Właściciel stojąc na drabinie asekurował psa tak, żeby ten nie spadł. Strażacy dostawili drugą drabinę i pomogli zdjąć czworonoga - mówił kpt. Piotr Dąbrowa ze straży pożarnej w Złotoryi. Na szczęście akcja zakończyła się sukcesem i nikt nie został ranny. Pies mimo olbrzymiego strachu nie był agresywny, co ułatwiło znacząco zniesienie go na dół. Teraz najważniejsze jest, aby opiekunowie poświęcili mu jak najwięcej uwagi, aby zwierzak zapomniał o przykrym incydencie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Tak źle w Polsce jeszcze nie było. Służby wydały ostrzeżenia NAJWYŻSZEGO STOPNIA
  2. Bachleda-Curuś oficjalnie poszła w odstawkę. Gortat na intymnym zdjęciu z inną
  3. Widzów wbiło w fotele, Kurdej-Szatan odebrało mowę. „Siara na oczach milionów”
  4. Przepowiednie na 2019. Najgorsze dopiero przed nami?
  5. Agnieszka Kaczorowska jest w ciąży! Widać brzuszek! [ZDJĘCIE]
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News