Odarł ze skóry i zjadł "swoją Perełkę". Na jego posesji było pełno krwawych śladów, policja nie miała wątpliwości

Odarł ze skóry i zjadł "swoją Perełkę". Na jego posesji było pełno krwawych śladów, policja nie miała wątpliwości Źródło: .

Ten pies nie mógł trafić na gorszego właściciela. Jego pan wcale nie dbał o jego cierpienie, a sposób śmierci przyprawia o dreszcze. Policjanci byli w szoku, że można tak się zachować wobec bezbronnego zwierzęcia.

Pies zginął z ręki osoby, którą kochał bezgranicznie. Czuł wielkie przywiązanie do swojego pana i okazywał mu miłość na każdym kroku i każdym machnięciem ogona. Niestety, okazało się, że to najzwyklejszy w świecie sadysta. Czworonóg przeszedł gehennę przed swoją śmiercią - ktoś taki nie powinien w ogóle zbliżać się do zwierząt.

Pies umarł żywcem w męczarniach. Odkrycie policji zmroziło krew w żyłach

Policjanci 4 dni temu otrzymali zgłoszenie od anonimowego świadka masakry, która rozegrała się w Białobrzegach niedaleko Nieporętu. Powiedział funkcjonariuszom, że 53-letni mieszkaniec wsi zamordował swojego psa, a na posesji widać wiele śladów krwi. Policjanci natychmiast zjawili się pod wskazanym adresem, a widok złapał ich za serca - już na bramie wjazdowej wisiała zakrwawiona skóra.

Oprócz wielu śladów krwi oraz zwierzęcej skóry policjanci zauważyli psie wnętrzności. Tego dla nich było już za wiele i postanowili pojmać bezdusznego mordercę. Po chwili sam wyszedł z domu w zakrwawionym ubraniu. 53-latek od razu zaczął przekonywać mundurowych, że on nic nie zrobił swojej Perełce - tak miał wabić się jego pies - i biega gdzieś po wsi.

Śledczy ustalili, że zwierzę żyło, gdy było obdzierane ze skóry

Mężczyzna w dalszym ciągu przekonywał o swojej niewinności. Na niewiele się to zdało, gdy funkcjonariusze zajrzeli do domu. W kuchni nadal leżały szczątki zabitego psa, a wiele wskazywało na to, że 53-latek zaczął konsumować niektóre kawałki ciała czworonoga. Mieszkaniec Białobrzegów w dalszym ciągu upierał się, że jego pies uciekł i na pewno znajduje się na terenie wsi. Policjanci nie mieli zamiaru wierzyć w jego historyjki.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna oskórował zwierzę, kiedy ono jeszcze żyło - poinformował  Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga.

53-latko postawiono już zarzut zabicia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem oraz znęcania się nad suczką od kwietnia tego roku, za co grozi mu 5 lat więzienia. Oprócz tego wniesiono wniosek o areszt, ponieważ może stanowić zagrożenie dla społeczeństwa. Mężczyzna jest dobrze znany organom - w 2001 roku zabił swojego ojca oraz babcię, ale stwierdzono wtedy u niego niepoczytalność.

  1. Była największą SEKSBOMBĄ PRL-u! Jej wymiary to 110-58-84, polscy mężczyźni szaleli na jej punkcie, a kobiety nienawidziły
  2. Kobieta trafiła do szpitala z silnym bólem brzucha. Gdy lekarze zobaczyli co ma w środku, zamarli z przerażenia
  3. Pijesz kawę? Ta informacja zwali cię z nóg
  4. Marcinkiewicz wpadł po same uszy. Po jego ostatnich słowach, była żona składa pozew
  5. Nie żyje znany dziennikarz TVP. Przygnębiające doniesienia
  6. Tak wygląda grób ojca Dawidka tydzień po pogrzebie. Posępny widok

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu