Pies matki brutalnie zaatakował małe dziecko, konieczne było szycie rany, a ona nadal go broni: "Najłatwiej zrobić z niewinnego stworzenia potwora"

Pies matki brutalnie zaatakował małe dziecko, konieczne było szycie rany, a ona nadal go broni: "Najłatwiej zrobić z niewinnego stworzenia potwora" Źródło: Wikimedia Commons/Wickedpedia81

Pies niespodziewanie zaatakował małe dziecko, a rana była na tyle poważna, że konieczne było jej szycie. Matka, a zarazem opiekunka psa, jednak wciąż broni czworonoga.

Pies bardzo często traktowany jest przez rodziny jak pełnoprawny domownik. Cieszy się bezgraniczną miłością i zaufaniem właścicieli, sytuacja zaczyna się jednak komplikować, kiedy w domu pojawia się małe dziecko. Nie zawsze kontakty zwierzęcia z maluchem przebiegają bezproblemowo. Tak wydarzyło się w tym przypadku - maluch został ranny, matka jednak ciągle broni czworonoga. 

Pies może być niebezpieczny

Pies często jest fantastycznym towarzyszem życia dla wielu osób. Niektóre rasy jednak są dużo trudniejsze do opanowania i wymagają od człowieka dużo pracy, cierpliwości i wysiłku. 

Historia pewnej matki idealnie ilustruje komplikacje, z jakimi mogą spotkać się posiadacze psów. Przez bezgraniczne zaufanie do swoich pupili, czasem właścicieli spotykają przykre wydarzenia. Tym razem poszkodowane zostało dziecko

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Tragedia z udziałem dziecka

Kobieta od zawsze chciała mieć psa, więc zdecydowała się przygarnąć ze schroniska amstaffa. Po kilku miesiącach dowiedziała się, że jest w ciąży. Gdy przyszło na świat jej dziecko, nic nie zwiastowało tragedii. Pies zachowywał się dobrze i nie był w żaden sposób agresywny w stosunku do maluszka, niestety do czasu. 

Ostatecznie doszło do tragedii. Pies dotkliwie pogryzł synka właścicielki, a rana była tak poważna, że konieczne było szycie. Ciężko powiedzieć, jak doszło do przykrego wydarzenia. 

- Nie wiem do końca, jak do tego doszło, ale być może synek nadepnął albo pociągnął go za ogon. Wtedy pies zaatakował. Wystarczyło jedno solidne ugryzienie, żeby powstała spora rana, którą trzeba było szyć - tłumaczy to matka zaatakowanego dziecka.

Amstaffy są powszechnie uważane za jedne z najniebezpieczniejszych ras. Trzeba się nimi odpowiednio zajmować i dbać o to, żeby wszelkie przejawy agresji były temperowane. Właścicielka psa stanęła przed dylematem - lekarze natychmiast zasugerowali jej pozbycie się psa, gdyż według nich nie nadaje się on do przebywania w tym samym domu, co poszkodowane dziecko. Kobiecie ciężko jednak rozstać się z ukochanym zwierzęciem i staje w jego obronie.

-Zrobię wszystko, żeby z nami został. Najłatwiej zrobić z niewinnego stworzenia potwora. On po prostu się bronił i sam z siebie nie jest agresywny - wyjaśnia swoją sytuację właścicielka psa.

Z jednej strony trudno zrozumieć zachowanie kobiety, bo chodzi tutaj o bezpieczeństwo jej dziecka. z Z drugiej zaś trzeba przyznać, że stara się zachować odpowiedzialnie i nie zamierza oddać zwierzęcia przy pierwszym możliwym przykrym wydarzeniu. Woli dopilnować, żeby to się nigdy więcej nie powtórzyło i podkreśla, że "ze najłatwiej zrobić z niewinnego stworzenia potwora", lecz w takiej sytuacji trzeba cierpliwą pracą zadbać o to, by sytuacja nigdy więcej się nie powtórzyła. 

ZOBACZ TAKŻE

  1. Syn Beaty Szydło został przeniesiony do innej parafii. Szokujące doniesienia o księdzu
  2. Piotr Żyła po wielu miesiącach przerywa milczenie. Wrzucił do sieci zdjęcie, które rozgrzało fanów
  3. Smutne doniesienia o polskich sześcioraczkach. Jedno podpięte do respiratora, z dwójką kolejnych też nie jest najlepiej
  4. Pilny alarm polskiej policji w Polsacie. Nie żyje 9 osób, 129 rannych

Źródło: Popularne.pl

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu