Adoptował słodkiego psiaka, nagle prawda wyszła na jaw. Weterynarz zobaczył zwierzę i wezwał policję

Adoptował słodkiego psiaka, nagle prawda wyszła na jaw. Weterynarz zobaczył zwierzę i wezwał policję Źródło: unsplash.com Anna Dudkova

Adoptowany pies okazał się czymś zupełnie innym, niż zakładali właściciele. Opublikowali jego zdjęcia w sieci, a gdy zobaczył je weterynarz natychmiast podjął decyzję o wezwaniu policji. Takiego finału sprawy zupełnie nikt się nie spodziewał. Nieprawdopodobna historia odbiera mowę.

Pies nie był w planach rodziny, jednak gdy przypadkiem natknęli się na ofertę adopcji malutkich szczeniąt, nie mogli się oprzeć. Szybko podjęli decyzję o przygarnięciu jednego z nich. Wiedzieli, że teraz ich życie codzienne zmieni się diametralnie, jednak zupełnie nie przeczuwali, że dojdzie do tego w takich okolicznościach. Nigdy tego nie zapomną.

Słodki pies wywrócił ich życie do góry nogami. Weterynarz musiał wezwać policję

Su Yun, mieszkanka Kunming City w Chinach, matka dwójki dzieci i szczęśliwa żona, była już zmęczona codziennymi obowiązkami, dlatego wraz z ukochanym zadecydowała o wyjeździe na zasłużone wakacje, w czasie których całą rodziną mogliby zwiedzić Azję. Gdy dotarli na wybrane miejsce, natrafili na miot szczeniąt, które można było zaadoptować. Małżeństwo zadecydowało o przygarnięciu jednego z nich. Tak do ich rodziny dołączył mały, puchaty psiak rasy mastif tybetański. Poprzedni właściciel ostrzegł rodzinę, że gdy zwierzak dorośnie, może osiągnąć spore rozmiary i warzyć tyle, co dorosły dobrze zbudowany mężczyzna. Informacja wcale nie zniechęciła małżeństwa. Psiak otrzymał więc dość przekorne imię "Little Black". 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Wszyscy szybciej niż się spodziewali, poczuli więź z pupilem. Również i on błyskawicznie odnalazł się w nowym miejscu, gdy rodzina wróciła do domu. Su Yun zdziwiła się, widząc, że niezależnie od tego, co przygotuje pupilowi do jedzenia, on nie ma ochoty tego jeść. Jedyne co jadł Little Black to makaron oraz owoce. Z każdym dniem apetyt zwierzaka był coraz większy. Ponadto, czworonóg również rósł w zatrważającym tempie - mając 3 lata ważył i mierzył więcej niż dorosły mężczyzna. Co więcej, z czasem Little Black zaczął stawać na tylnik łapach i w taki właśnie sposób się poruszać. 

Dzisiaj grzeje: 1. Wielki smutek w domu Marty Kaczyńskiej. Zwłaszcza córka bardzo przeżywa pożegnanie, został jej tylko jeden koń

2. "Nic się nie stało" Latkowskiego. Zostanie specjalnie powołany zespół, który zajmie się wykorzystywaniem dziewczynek w sopockich klubach

Zachowanie zwierzaka wzbudzało u Su coraz większy niepokój. W końcu postanowiła opublikować jego zdjęcia w sieci i zapytać internautów, czy z jej pupilem może być coś nie tak. Fotografie dotarły do szerokiego grona użytkowników, w tym do lekarza weterynarii. Mężczyzna spojrzał na zwierzaka i aż zamarł z wrażenia. Od razu skontaktował się z Su, przyznając, że jest zmuszony wezwać policję. Okazało się, że Little Black nie jest psem, a niedźwiedziem. To był jednak dopiero początek problemów. Rodzina chciała przekazać niedźwiedzia zoo, ale placówka odmówiła zabrania zwierzęcia z powodu braku niezbędnej dokumentacji. Co gorsza, Su nie widziała, jak ma ją zdobyć, bowiem czworonoga przygarnęła w czasie wakacji od nieznanego jej sprzedawcy. Niestety, konieczne było wezwanie służb i wszczęcie śledztwa. Dzięki współpracy ani Su ani jej mąż nie ponieśli żadnych konsekwencji. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Nie żyje wybitna reżyserka. Lekarze byli bezsilni
  2. Przed schroniskiem, żyły w strasznych warunkach. Nagrano momenty, gdy psy pierwszy raz widzą ocean
  3. Wiadomo, jaki był sekret figury księżnej Diany. Stosowała dietę, kucharz wszystko ujawnił
  4. Pielęgniarka cały dzień chodziła w maseczce i ignorowała ból. Niedługo potem sama trafiła na ostry dyżur
  5. Władysław Hańcza zostawił żonę z niebywałego powodu. Najbardziej jednak dziwi, co miał zrobić potem
  6. Przełomowa decyzja Wuhan, jest kategoryczny zakaz. Chwila, na którą czekały miliony

Źródło: Worldlifestyle

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News