Pies wyczuł, że jego pan umiera. Zachował się w niemal ludzki sposób, wyraz jego oczu mówi wszystko

Pies wyczuł, że jego pan umiera. Zachował się w niemal ludzki sposób, wyraz jego oczu mówi wszystko Źródło: Screen/ thedodo.com/ Alexis Nazarino

Pies o imieniu Benny przywiązał się do swojego pana w sposób wyjątkowy, nawet jak na standardy tych słynących z wierności zwierząt. Dlatego bardzo silnie przeżywał jego śmierć - wiedział, że traci najlepszego przyjaciela.

Pies został uratowany przez Scotta Ballengera, gdy ulice Waszyngtonu pustoszył huragan Harvey. Mężczyzna nie miał wątpliwości, zabrał wałęsające się zwierzę do domu, prawdopodobnie w innym przypadku pies by zginął. Tymczasem zyskał nową rodzinę i dom.

Pies i jego pan byli nierozłączni

Od tego czasu Scott i Benny, bo tak nazwano przygarniętego pieska, stali się nierozłączni. Choć zwierzak wyraźnie bał się innych mężczyzn - najwyraźniej miał złe doświadczenia z przeszłości - swojego pana traktował wyjątkowo. Nie odstępował go na krok, wszystko robili razem. Scott także nie miał nic przeciwko psiemu towarzystwu.

- Benny tak bardzo pokochał mojego tatę, że słyszał jego nadjeżdżający samochód, jeszcze zanim mama zdążyła się zorientować. Tata również oszalał na punkcie Benny’ego. Razem stworzyli niesamowity duet. Uwielbiali wszystko robić razem. Zawsze miło się na nich patrzyło - opowiadała córka Scotta, Alexis Nazarino.

29 sierpnia Scott trafił nagle do szpitala, jego stan był poważny. Rodzina zauważyła, że nieobecność Scotta miała duży wpływ na zachowanie psa - był zdezorientowany, chodził po domu, nie mógł znaleźć sobie miejsca. Zabrano więc go do szpitala, by mógł dalej towarzyszyć ukochanemu panu. 

- Zachowanie Benny’ego w szpitalu było poruszające. Wąchał głowę i twarz taty, ale nie był pewien, co tak naprawdę się dzieje - relacjonowała Alexis Nazarino.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Smutne pożegnanie

Rodzina dostrzegła, że Benny zaczyna wyczuwać, co się dzieje z jego panem. Najwyraźniej zaczął rozumieć, że ze Scottem jest źle. Pies nie chciał opuścić szpitala. Został ze swoim właścicielem do końca. Leżał na łóżku obok niego z głową położoną na ramieniu chorego - tym sposobem pokazywał swoje psie wsparcie. Niestety, następnego dnia jego najlepszy przyjaciel zmarł.

- Miałam wrażenie, że Benny nie chciał opuścić boku taty, bo wiedział, że to jego ostatnie chwile. Psy są po prostu niesamowite. Tak wygląda prawdziwa miłość - powiedziała Alexis Nazarino.

Pies mocno przeżył śmierć pana. Snuje się po domu, piszczy i wyje - czuje się samotny. Rodzina stara się sprawić, by Benny jak najlżej przeszedł trudne chwile. Ale na to potrzeba jeszcze czasu.

Dzisiaj grzeje: 1. Agnieszka Woźniak-Starak chciała zajść w ciąże z Piotrem?! Jej słowa łamią serce
2. Mało znany objaw nowotworu. Pojawia się głównie w nocy

- Cały czas jesteśmy przy nim. Przytulamy go i dajemy mu wsparcie. Wiemy, że razem możemy przez to wszystko przejść - powiedziała Alexis.

Źródło: Alexis Nazarino/ thedodo.com

Najlepsze newsy dnia:

  1. GIS ostrzega: Popularny ser skażony. Zjedzenie grozi nawet ŚMIERCIĄ
  2. Kochanka męża zmarła i zostawiła mu maleńkie dziecko. Mężczyzna chce je wychować razem z bezpłodną żoną
  3. Chciał się oświadczyć swojej dziewczynie. Przeczytał sms-y w jej telefonie i kilka godzin później już nie żył
  4. Filip Chajzer przesadził w Dzień Dobry TVN? Fani oburzeni, "Za taki żart można stracić pracę"
  5. PiS chce wprowadzić wielkie zmiany w emeryturach. Wiadomo, kto dostanie więcej pieniędzy

Źródło: Kochamy Zwierzaki

Następny artykuł