Właściciele zostawili psa na tarasie. Kilka godzin później leżał martwy wśród własnych odchodów

Właściciele zostawili psa na tarasie. Kilka godzin później leżał martwy wśród własnych odchodów Źródło: Facebook/Mopsiara

Pies to teoretycznie najlepszy przyjaciel człowieka. Niestety, nierzadko to człowiek nie staje na wysokości tego zadania. Każda osoba, która podejmuje się wzięcia do domu psa powinna liczyć się z obowiązkami z tym związanymi. O zwierzę szczególnie należy dbać w sytuacjach kryzysowych, takich jak chociażby upał. Zachowanie właścicieli psa na Tarchominie woła o pomstę do nieba.

Pies to najpopularniejsze zwierzę domowe. Nazywa się go najlepszym przyjacielem człowieka nie bez powodu, bo zwykle jest on oddanym towarzyszem życia swojego właściciela, który ufa mu bezgranicznie i potrzebuje jego miłości. Nie każdy człowiek jednak zasługuje na to uczucie, jakim darzy go zwierzę. Świetnym przykładem na to jest sytuacja, która miała miejsce na warszawskim Tarchominie. Przez głupotę właścicieli psa doszło do tragedii.

Pies to odpowiedzialność

Pies jest stworzeniem, które potrzebuje dużo uwagi i wymaga odpowiedniej opieki. Wiele osób, które decydują się na posiadanie psa nie zdaje sobie sprawy z tego, jaka jest to wielka odpowiedzialność. Jest to deklaracja na całe życie, która nie wygasa niezależnie od różnych problemów, z jakimi wiąże się trzymanie psa w domu.

Właściciele mopsa mieszkający na warszawskim Tarchominie ewidentnie zapomnieli o swoich obowiązkach jako opiekunów. Przez ich lekkomyślność i brak wyobraźni skazali swojego pupila na ogromne cierpienie. Ich zachowanie woła o pomstę do nieba. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Tragedia na tarasie 

Sprawę zgłosiła sąsiadka właścicieli mopsa, która zainteresowała się podejrzanym zachowaniem psa. Mops, który generalnie znany jest z tego, że cały dzień szczeka, teraz był bardzo cichy. Rano zauważyła, że pies został zamknięty na tarasie. Nie było przy nim miski z wodą, ale kobieta myślała, że właściciele niedługo wrócą i nadrobią to zaniedbanie. Tego dnia była szczególnie upalna pogoda. Gdy sąsiadka wróciła do domu po pracy, koło 17 kontrolnie sprawdziła, jak wygląda sytuacja na tarasie obok swojego mieszkania. Z przerażeniem odkryła, że pies nadal leży tam bez wody. Nie porusza się, nie wydaje żadnych dźwięków i najprawdopodobniej doznał udaru. Natychmiast zainterweniowała i zadzwoniła na policję.

Po zbadaniu szczegółów zdarzenia, okazało się, że pies jest sztywny i zimny, a nad nim latają muchy. Było już niestety za późno na ratunek dla zwierzęcia. Na tarasie znaleziono również odchody i ślady po wymiotach zwierzęcia, co potwierdza tezę o udarze. Wobec nieodpowiedzialnych właścicieli ma zostać wszczęte postępowanie. Policja surowo ich ukarze. 

Niech ta dramatyczna historia będzie przykładem na to, żeby z rozwagą podejmować się opieki nad zwierzętami. Należy pamiętać o tym, że jest to ogromna odpowiedzialność i być może nie każdy się do tego nadaje. Osobom, które już mają psy, przypominamy o konieczności objęcia zwierzęcia szczególną opieką podczas upałów. Kluczowe jest zapewnienie psu dostępu do wody, a także miejsca w cieniu. 

ZOBACZ TAKŻE

  1. Tragedia w życiu Braci Golców. Najbliższą osobę braci czeka ciężka operacja
  2. Operacje plastyczne Justyny Steczkowskiej! Fani nie mają wątpliwości: "Nos, pośladki, wycięte żebra". Znamy CAŁĄ PRAWDĘ!
  3. Porażające informacje TVN! Eksplozja przerwała głuchą ciszę w polskim mieście, są ranni
  4. Polsat: 10-latka zaginęła 200 metrów od domu. Gdy policjanci znaleźli jej ciało, byli przerażeni
  5. Michał Szpak wyszedł na miasto w samych majtkach. Nie uwierzycie, jaki dodatek wybrał do swojej stylizacji (FOTO)
  6. Zatrzymali pędzącą ciężarówkę. Gdy otworzyli drzwi, poczuli odór śmierci

Źródło: Facebook/Mopsiarnia

Następny artykuł