Pochowana żywcem suczka wyła z przerażenia i rozpaczy. Usłyszeli jej piski w ostatniej chwili

Pochowana żywcem suczka wyła z przerażenia i rozpaczy. Usłyszeli jej piski w ostatniej chwili Źródło: youtube.com/watch?v=LCXS0sCRrTs

Pies został zakopany żywcem. Całkowicie świadomy zwierzak głośno wył z przerażenia, starając się przyciągnąć uwagę ewentualnego wybawcy. W ostatniej chwili na szczęście ktoś usłyszał rozpaczliwe wołanie.

Pies przeżył prawdziwy koszmar, który może spędzić sen z powiek wielu osób wybiegających w daleką przyszłość. Został pochowany za życia. Całkowicie przytomny walczył o siebie, jak tylko mógł - przeraźliwym wyciem i zrozpaczonymi piskami. Na szczęście w porę usłyszeli go miłośnicy zwierząt, którzy wybawili czworonoga od okrutnej śmierci w piachu. 

Pies był przerażony

Bezdomna, sparaliżowana w wyniku szczenięcego urazu sunia Lily, przez długi czas uczyła się samodzielnego, pozbawionego ludzkiej miłości życia na ulicy. Za wszelką cenę starała się przetrwać. Samotnie włóczyła się po mieście, by ostatecznie osiąść w okolicach szkoły. Tam karmiły ją wrażliwe na psią krzywdę dzieci. Lily przyzwyczaiła się do dokarmiania i drobnych pieszczot. Z czasem zaczęła głośnym szczekaniem przypominać o swojej obecności. Ujadanie psa nie spodobało się władzom szkoły, nikt jednak nie przypuszczał, że wykształceni ludzie, którym powierza się kształtowanie światopoglądów u najmłodszych, posuną się do tak zatrważającego czynu.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dyrekcja szkoły poleciła swoim pracownikom pozbyć się suni. Niczego niepodejrzewający pies dał się schwycić woźnym, którzy zamiast pieszczot, zgotowali mu piekło. Posłuszni dyrektorowi wykopali głęboki dół, do którego wrzucili sparaliżowaną suczkę. Następnie zasypali ją piachem. Odeszli, pozostawiając za sobą wyjące ze strachu zwierzę.

Pies niemal zdechł

Pies nie był w stanie uwolnić się ze świeżego grobu. Oszołomiony i obolały, całkowicie przerażony i częściowo sparaliżowany, mógł jedynie bezsilnie wyć o pomoc. Rozpaczliwe piski suni dotarły do uszu bardziej miłosiernych pracowników szkoły. Bez wahania pospieszyli na ratunek konającemu w ziemi psu. Odnaleźli rozgarniętą ziemię i natychmiast wydobyli Lily z piaskowej pułapki.  

- Gdy usłyszeliśmy, co się stało, rzuciliśmy wszystko i pojechaliśmy pod wskazany adres. Na szczęście Lily wciąż żyła. Udało nam się ją wyciągnąć, a ona była szczęśliwa, że ktoś w końcu chciał jej pomóc - opowiedzieli przejęci wybawcy suni.

Dzisiaj grzeje: 1. Mama Anny Kalczyńskiej jest w rozpaczy. Nie żyje jej ukochany mąż i ojciec dziennikarki Dzień Dobry TVN
2. Mąż wymaga, by codziennie stroiła się jak na bal. Nigdy nie zapomni, jak upokorzył ją przy znajomych

Ratunek przyszedł w ostatniej chwili. Jeszcze trochę i wycieńczony pies zmarłby w swoim grobie, a dzieci uczęszczające do placówki, zostałyby narażone na przypadkowe, makabryczne odkrycie zwłok zaprzyjaźnionego czworonoga. Ocaloną suczką zajęli się członkowie stowarzyszenia Fund For Animal Welfare. Teraz dokładają wszelkich starań, by zwierzę wyzdrowiało.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Polacy w Szwecji okradają Polaków. Bezczelna metoda
  2. Urodziła dziecko dla dziecka. 45-letnia kobieta zaszła w ciąże i urodziła swoje wnuka
  3. Noworodek umierał w męczarniach przez dwa dni. Jego katem była 11-latka
  4. Piorunująca sepsa w Polsce! Polsat informuje o straszliwej śmierci
  5. Złe wieści o Muńku Staszczyku. Okropna choroba

źródło: kochamyzwierzaki

Następny artykuł