Chcieli mieć pewność, że jest właścicielką swojego psa. Niewiarygodne, o jaką rzecz ją poprosili

Chcieli mieć pewność, że jest właścicielką swojego psa. Niewiarygodne, o jaką rzecz ją poprosili Źródło: Facebook Emily Doucet

Niektórzy ludzie potrafią w nietypowy sposób okazywać przywiązanie do swoich czworonożnych przyjaciół. Kobieta i jej pies byli praktycznie nierozłączni. Nie mogła uwierzyć w to, o co ją poproszono w celu ustalenia tożsamości zwierzaka. Jej historia poruszyła internautów.

Wszystko zaczęło się kiedy kobieta zdecydowała, że jej pies powinien mieć konto na Facebooku. Nie da się ukryć, że wielu właścicieli zwierzaków zakłada profile swoich pupilów w mediach społecznościowych. Jednak mało kto podejrzewałby, że konieczna będzie taka weryfikacja.

Pies w mediach społecznościowych

Nieraz każdy z nas był świadkiem tego jak pies podbijał serca internautów za pośrednictwem mediów społecznościowych. Tak właśnie było kiedy do sieci trafiło nagranie czworonoga, który wkroczył do akcji podczas prowadzenia przez jego opiekuna prognozy pogody. Niektórzy uznają jednak, że dobrym pomysłem będzie założenie swojemu pupilowi konta na Facebooku. Kobieta, która to zrobiła nie podejrzewała, że portal społecznościowy poprosi ją o taką rzecz.

33-letnia kobieta ze Seattle założyła swojemu psu profil na Facebooku w 2010 roku. Nie korzystała z niego często, jednak po tym, jak wyszła za mąż, stwierdziła, że konieczne będzie zaktualizowanie danych osobowych zwierzaka. Okazało się jednak, że Facebook poprosi ją o potwierdzenie tożsamości zwierzaka. Jak kobieta miała udowodnić, że to jej pies?

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Facebook poprosił o coś, czego nikt by nie podejrzewał

Kiedy kobieta próbowała zmienić dane osobowe swojego psa, okazało się, że przez te kilka lat zapomniała hasła do logowania się na jego profilu. W związku z tym Facebook zablokował do niego dostęp i poprosił o przesłanie dokumentu potwierdzającego tożsamość zwierzaka. Bez wątpienia żaden pies nie posiada takiego dokumentu.

- Mam zablokowane konto mojego psa na Facebooku, które utworzyłem w 2010 roku i nie pozwolą mi na nie wejść dopóki nie prześlę kopii jego prawa jazdy. Nie mam wyboru, muszę nauczyć go prowadzić - napisała kobieta we wpisie na Twitterze, cytowanym przez portal Mirror.

Dzisiaj grzeje: 1. Ujawniono porażającą prawdę o znalezionej zabawce. Nie należała do Kacperka?
2. Nagły komentarz rzecznika rządu. Chodzi o znoszenie obostrzeń

Post zamieszczony przez kobietę doczekał się kilkuset tysięcy polubień. Inni miłośnicy zwierzaków potwierdzali, że mieli podobne doświadczenia. Sam Facebook zapytany przez portal BuzzFeed skomentował sprawę i wyjaśnił, że profile zarezerwowane są wyłącznie dla ludzi. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Zdarza ci się krzyknąć na psa? Nigdy więcej tego nie zrobisz, gdy dowiesz się, jak się wtedy czuje
  2. Schronisko chciało uśpić "najsmutniejszego kota w internecie". Nagle weterynarz przekazała ważną wiadomość
  3. Szukano go od wczoraj, bez rezultatu. Niestety, właśnie potwierdzono najgorszą wiadomość
  4. Pielęgniarka przez 6 tygodni pracowała bez maseczki i płynów do dezynfekcji. W końcu nie wytrzymała, doszło do najgorszego
  5. Agata Kulesza w końcu przerwała milczenie. Spotyka się z aktorkami, prawda o rozwodzie wyszła na jaw
  6. Wuhan ujawniło nowe dane. Spełnia się czarny scenariusz?

Źródło: Mirror

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News