Wolontariusze cudem uratowali konającego psa. Właściciele powinni być surowo karani za takie zaniedbania?

Wolontariusze cudem uratowali konającego psa. Właściciele powinni być surowo karani za takie zaniedbania? Źródło: Facebook.com TOZ Opole

Pies był w tragicznym stanie, skrajnie zaniedbane zwierzę cudem zostało uratowane. Ciężko uwierzyć w to, jak właściciel potraktował własnego czworonoga.

Pies ze wsi na terenie województwa opolskiego trafił w ręce wolontariuszy z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Na jednej z posesji zauważyła go odwiedzająca miejscowość kobieta. Zwierzę było w tragicznym stanie, od dawna nikt się nim nie zajmował.

– Pies, który w tym kojcu żył od dawna – nawet się nie ruszał, zjadany żywcem przez pchły i pasożyty, odwodniony, zagłodzony, samotny czekał w bólu już tylko na śmierć. Gdy zapytaliśmy, co dzieje się z psem, usłyszeliśmy, że tak leży i nie je od 2 miesięcy, bo jest stary – przekazali wolontariusze Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami we wpisie na Facebooku.

Pomoc nadeszła w ostatniej chwili. Wolontariusze poinformowali, że pies został przekazany w ręce weterynarzy, ale jego stan jest bardzo ciężki i wciąż walczy o życie. Nazwano go Baltazar, co oznacza "niech Bóg zachowa jego życie". To niewiarygodne, do czego doprowadzili jego właściciele. Czy uważacie, że w Polsce kary za zaniedbania względem zwierząt są wystarczająco wysokie?


Facebook.com TOZ Opole

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News