Spójrz na swoje 10, 20, 50, 100 czy 200 zł w banknocie. Mogą być warte o wiele więcej

Spójrz na swoje 10, 20, 50, 100 czy 200 zł w banknocie. Mogą być warte o wiele więcej Źródło: pixabay/gosiak1980

Lepiej dokładnie sprawdzać pieniądze, które mamy w portfelu czy w domowych oszczędnościach, a już w szczególności banknoty. Okazuje się, że poszczególne sztuki mogą być warte dużo więcej niż ich nominał.

Większość ludzi zbiera pieniądze, aby mieć je na czarną godzinę lub wydać na wymarzony samochód, mieszkanie czy dom. Jednak niektórzy traktują banknoty nie tylko jako środek płatniczy, ale także jako dobro kolekcjonerskie. Okazuje się, że możesz przypadkiem mieć banknoty, za które kolekcjonerzy zapłacą kwotę dużo większą niż widniejący na nich nominał.

Lepiej sprawdź swoje pieniądze, mogą być warte znacznie więcej

Wartość kolekcjonerska banknotu zależna jest od jego numeru seryjnego. Najwięcej pieniędzy można dostać za te, których numer składa się z tych samych cyfr (np. 7777777). Problem w tym, że większość z nich od razu po druku idzie na sprzedaż na aukcje kolekcjonerów, także na ich znalezienie raczej nie mamy co liczyć. Jednak możemy natrafić na kilka innych, które są poszukiwane przez pasjonatów banknotów.

Jeśli natraficie na banknot z numerami tzw. radarowymi, takimi jak np. 1234321, czy 1134311, to możecie liczyć, że jest wart więcej niż nominał. Możemy liczyć na dwukrotną, czasem trzykrotną "przebitkę". Nie jest to dużo, ale zawsze więcej niż jego faktyczna wartość. Nieco więcej będą warte numery radarowe, w których wszystkie cyfry następują po sobie np. 1234567 lub 9876543, choć stanowią one raczej rzadkość. Ponadto warte więcej są także banknoty, które zawierają biblijną liczbę bestii, czyli trzy szóstki w numerze seryjnym.

Warto zwrócić również uwagę na wyróżnik literowy w serii banknotu. Bardzo rzadko spotykane są te oznaczone literami AA i AB, gdyż są to pierwsze wydrukowane banknoty NBP po denominacji złotówki. Są one niezwykle rzadko spotykane, sporo z nich jest w rękach kolekcjonerów. Można jednak natrafić na takie o nominale 500 złotych, który został wprowadzony jakiś czas temu. Warto taki zachować. Równie cenne będą także z oznaczeniami YA i ZA, dotyczyły one bowiem banknotów z serii zastępczych i limitowanych.

Numer jest równie ważny co stan banknotu

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wytrawni kolekcjonerzy patrzą także na stan banknotu, a nie tylko na jego numer. Jeśli więc trafimy na banknot prosto z prasy drukarskiej, warto przemyśleć jego zabezpieczenie na przyszłość. Jeśli mamy takowy z rzadkim numerem seryjnym, to możemy być pewni, że na nim zarobimy. Ważne jest, aby kolory nie były spłowiałe, a brzegi nie zostały porwane.

Dzisiaj grzeje: 1.Ujawniono całą prawdę o mężu Danuty Holeckiej. Dziennikarka wolałaby, żeby nikt się o tym nie dowiedział
2. Porażająca tragedia w McDonald's, nie żyje dwoje pracowników. Nagła, okropna śmierć

Takowe banknoty możemy sprzedać choćby na portalach aukcyjnych. Warto również zerknąć na grupy miłośników banknotów w mediach społecznościowych czy fora. Warto zorientować się w tym, jaka jest rzeczywista wartość posiadanych przez nas nominałów. Jeśli wystawimy za zbyt wysoką, spekulacyjną cenę, raczej nie ma co oczekiwać zysku. Z kolei zaniżając ją zbytnio, sprzedamy banknot szybko, ale sami będziemy na tym stratni.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Zatrzymali go i wlepili mandat w wysokości 4 tys. złotych. Powód był poważny
  2. Emerytury 2020. Znamy już stawkę i wysokość waloryzacji
  3. Rydzyk obraził Polaków. Z jego ust padły słowa, które nie mieszczą się w głowie
  4. 37 ofiar śmiertelnych, niemalże 400 osób rannych. Polska policja przekazała bolesne informacje
  5. ZUS przekazał smutną wiadomość dla emerytów. Sprawdza się najczarniejszy scenariusz

Źródło: Gazeta PL

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News