W latach 80. wpłacił na poczet domu kilkaset tysięcy. Dzisiaj panu Zbigniewowi należy się 85 złotych

W latach 80. wpłacił na poczet domu kilkaset tysięcy. Dzisiaj panu Zbigniewowi należy się 85 złotych Źródło: Pikrepo

Pieniądze, które pan Zbigniew wpłacił w latach 80. jako wkład w budowę domu, praktycznie przepadły. Osiedle nigdy nie powstało, a mężczyźnie zaoferowano 85 zł zwrotu. Przed denominacją wydał jednak kwotę, która równała się wówczas jego rocznym zarobkom.

Pieniądze wpłacone przez pana Zbigniewa Drabika ze Szczecina na budowę domu stały się źródłem jego utrapień przez kolejne lata. W 1988 roku mężczyzna przekazał spółdzielni mieszkaniowej łącznie 850 tys. starych złotych. Jak się jednak okazało, obiecano mu działkę na osiedlu, które nigdy nie powstało. Wspomniana kwota równała się rocznej sumie jego zarobków, więc wpłacona suma była się dla niego naprawdę ogromna. 

Pieniądze pana Zbigniewa zżarła inflacja

- Spółdzielnia w 1990 r. zwróciła się o przekazanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste. Niestety, z uwagi na zachodzące wówczas przemiany ustrojowe, w szczególności utworzenie gmin jako odrębnych jednostek samorządu terytorialnego, do przekazania nieruchomości nie doszło - stwierdzono w oświadczeniu Spółdzielni Mieszkaniowej "Młodość". 

Pan Zbigniew zdecydował się zgłosić sprawę do sądu. Chciał zwaloryzowania kwoty, którą wpłacił oraz praw do obiecanego domu. Nie dość jednak, że przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości nie przychylili się do jego wniosków, jakiś czas później doszło do denominacji. Nagle z 850 tys. zł zrobiło się więc 85 zł, które zaoferowano panu Zbigniewowi jako zwrot.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Sąd uznał, że nie ma podstaw, by waloryzować wpłacone środki. Środki stały się wymagalne, powód mógł domagać się ich zwrotu dopiero po wystąpieniu ze spółdzielni, co nastąpiło w 2013 roku. A od tego okresu do czasów dzisiejszych nie nastąpiła już znacząca zmiana wartości pieniądza - przekazał rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie, Tomasz Szaj.

Pan Zbigniew nie zamierza się poddać

Redakcja Polsat News, która podjęła ten temat, poznała stanowisko spółdzielni w sprawie. Wynikało z niego, że panu Zbigniewowi zaoferowano dom, znajdujący się w innym miejscu. Ten przekazał jednak, iż w takiej sytuacji musiałby zapłacić za niego po raz drugi. Poza tym przedstawiciele spółdzielni sugerowali, że "ewaluacji wniesionych kwot mogło także zapobiec wcześniejsze podjęcie przez Pana Drabika decyzji o wystąpieniu ze Spółdzielni lub przyjęcie jednej z oferowanych mu możliwości uzyskania lokalu".

Dzisiaj grzeje: 1. Chcesz zostać postacią z bajki lub superbohaterem? Disneyland szuka pracowników, lecz wymagania mogą zaskoczyć
2. Wyciekło nagranie. Film z bijatyki "Pięknych i Młodych" poraża, wiadomo już kto zaczął

- Wszyscy mają rację tylko nie ja, a straciłem wszystko - wyznał mężczyzna, który w takiej sytuacji czuje się nieprawdopodobnie oszukany. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Biedronka, Lidl i Auchan może czekać kryzys. Będzie jeszcze gorzej
  2. Wnioski o 500 plus zawieszone. 2020 problematycznym rokiem dla rodzin
  3. Internet zawrzał po nowym zdjęciu Oliwii Bieniuk. Odbiera mowę
  4. Lider Boys bezsilny, wybuchł płaczem. Usłyszał przytłaczającą wiadomość, dramat gwiazdy disco polo
  5. Serialowy Paździoch nie wygląda dobrze. Zmaga się z chorobą, jest coraz gorzej
  6. Jaruś z Chłopaków do wzięcia się załamał. Ostry film dla dorosłych z jego udziałem trafił do sieci

Źródło: Polsat News

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News