Pielęgniarka zaapelowała do Polaków
Pixabay DarkoStojanovic
Irmina Jach - 28 Grudnia 2020

Zaszczepiona pielęgniarka zwróciła się do osób sceptycznie nastawionych do leku. Padły stanowcze słowa

W niedzielę 27 grudnia rozpoczęły się szczepienia przeciwko COVID-19. Pierwszą pielęgniarką zaszczepioną na Pomorzu była Małgorzata Sobania z Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku. Pracownica sektora medycznego zwróciła się do osób, które są sceptycznie nastawione do leku. Padły znamienne słowa.

Pielęgniarka w rozmowie z Krzysztofem Wójcikiem z PAP wyznała, że po szczepieniu czuje się bardzo dobrze, nie odczuwa dyskomfortu ani żadnych dolegliwości zdrowotnych. Drugą dawkę otrzyma 18 stycznia. W gdańskim szpitalu wykorzystano wczoraj 75 szczepionek.

Pielęgniarka zaapelowała do Polaków

Pracownica placówki przyznała, że nie bała się przyjęcia preparatu. Przed procedurą zapoznała się ze wszystkimi dostępnymi źródłami na temat produktu Pfizera. Fachową pomocą służyli jej także znajomi lekarze. Gruntowna wiedza - zdaniem pielęgniarki - pomaga złagodzić sceptycyzm. Pielęgniarka zaapelowała do Polaków.

- Pracuję dosyć długo w szpitalu zakaźnym i kiedy przychodziłam do pracy w 1982 roku, to szpital miał bardzo dużo chorych na odrę, krztusiec i wirusowe zapalenie wątroby typu B. Ten szpital naprawdę pękał w szwach. Wtedy pracowałam na pediatrii i efekty, jakie przyniosły szczepienia przez te kilka lat, miałam okazję obserwować, więc ja jestem zwolennikiem szczepień - tłumaczyła.

- Jeśli można zapobiec takim chorobom, które niosą za sobą zagrożenie utraty zdrowia, czy życia, to absolutnie jestem zwolennikiem szczepień. Mam nadzieję, że ludzie skorzystają z propozycji szczepień, ponieważ codziennie widzimy, co się dzieje z ludźmi, którzy przyjeżdżają do nas czasami bardzo późno, kiedy już nie jesteśmy w stanie im pomóc, trudno jest rodzinom, ale również nam z taką sytuacją się pogodzić - dodała.

Bronisław Komorowski w ciężkim stanie trafił do szpitala i walczył o zdrowie. Dziś mówi, jak się czujeBronisław Komorowski w ciężkim stanie trafił do szpitala i walczył o zdrowie. Dziś mówi, jak się czujeCzytaj dalej

Obecnie praca w Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku nie należy do prostych. Tak jak w pozostałych placówkach w kraju, brakuje personelu medycznego. Cały zespół, choć zaangażowany, z nadzieją czeka na efekty szczepień przeciwko COVID-19.

- Mamy nadzieję, że szczepionki spowodują, że zachorowań na COVID-19 będzie zdecydowanie mniej i epidemia będzie zmierzała ku końcowi. To pewnie nie nastąpi bardzo szybko, ale mam nadzieję, że jeżeli zaszczepimy jak największą liczbę osób, to praca będzie się kończyła, kiedy człowiek wyjdzie z pracy - relacjonowała Małgorzata Sobania.

Jej zdanie podziela również pierwsza zaszczepiona pielęgniarka w Polsce, Alicja Jakubowska, która przyznała, że jest dumna z tego, że została wybrana przez dyrekcję. Według specjalistki z warszawskiego szpitala MSWiA, rozpoczęcie szczepień to moment historyczny.

Podkreśliła, że jeśli chcemy wrócić do normalnego funkcjonowania, musimy się zaszczepić, bo każdy z nas ma rodzinę i bliskie osoby, które chcielibyśmy uchronić przed zakażeniem. Jeśli nie chcemy szczepić siebie, pomyślmy o osobach, które znajdują się w grupie wysokiego ryzyka powikłań.

Alicja Jakubowska dodała, że zarówno dla niej, jak i innych osób, które zaszczepiły się już dzisiaj, szczepionka jest gwarancją bezpieczeństwa. Tylko w ten sposób można powstrzymać szalejącą pandemię. Szczepionka przeszła wszystkie niezbędne procedury, dlatego nie ma mowy o żadnym eksperymencie.

Artykuły polecane przez redakcję Pikio:

Obrazy PikioNiewiarygodne, w jakich warunkach mieszka Zenek Martyniuk. Widok jego domu wyzwala skrajne reakcjeCzytaj dalej

Źródło: Interia

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News