Pielęgniarka opiekująca się zakażonymi w DPS-ie przerwała milczenie. Porażające sceny, trudno uwierzyć, do czego doszło

Pielęgniarka opiekująca się zakażonymi w DPS-ie przerwała milczenie. Porażające sceny, trudno uwierzyć, do czego doszło Źródło: Unsplash.com Martha Dominguez de Gouveia

Pielęgniarka została skierowana, by opiekować się zakażonymi pacjentami w Domu Pomocy Społecznej w Wierzbicy pod Radomiem. Kobieta wyznała, że na miejscu przeżyła prawdziwy koszmar. Opowieść pielęgniarki zmroziła krew w żyłach wielu osobom.

Pielęgniarka z Warszawy została oddelegowana do pracy w Domu Pomocy Społecznej w Wierzbicy pod Radomiem. Kobieta przeżyła tam prawdziwy horror, po powrocie do stolicy opowiedziała o wszystkim, co działo się w trakcie jej dwutygodniowego pobytu w ośrodku.

Pielęgniarka przeżyła koszmar, do dziś pamięta to, co działo się w DPS-ie

Renata Kozioł to pielęgniarka z Warszawy, która pod koniec kwietnia została skierowana na dwa tygodnie do pracy w Domu Pomocy Społecznej w Wierzbicy pod Radomiem. Po otrzymaniu pisma z biura wojewody mazowieckiego miała 12 godzin na załatwienie spraw, spakowanie się i stawienie na miejscu. Po przyjeździe okazało się, że tylko ona z całego personelu i pacjentów nie jest zakażona wirusem. To był dopiero początek jej koszmaru.

- Jestem po operacji kręgosłupa. Jednak wcale się na to nie skarżę i staram się wykonywać swoje obowiązki najlepiej, jak potrafię. Ale chciałabym mieć godne warunki, by po całym dniu pracy w kombinezonie, gdzie pot spływa po całym ciele, mogła się w normalnych warunkach wykąpać. I bez stresu, że zachoruję. A przecież wanna i prysznic są wspólne. Dla mnie i dla pacjentów z koronawirusem. Na tę chwilę jestem minusowa, ale jeśli będę korzystała ze wspólnych urządzeń sanitarnych, to z pewnością w każdej chwili może się to zmienić - wyznała Renata Kozioł w rozmowie z Faktem 24.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Pielęgniarka wyznała prawdę o swojej pracy w czasie pandemii

Jak wspomina pielęgniarka, warunki jej pracy były skandaliczne. Kobieta nie miała czasu na chwilę odpoczynku, o środki ochrony osobistej musiała się dopraszać u przełożonych.

- Zdaję sobie sprawę doskonale, że pielęgniarka musi pomagać pacjentom niezależnie, czy jest "plusowa", czy "minusowa". Ale mam apel do naszych przełożonych: dajcie nam możliwość chwili odpoczynku i wykąpania się w ludzkich warunkach. Żebym też mogła mieć wiarę, że idąc pod prysznic nie zarażę się koronawirusem. Bo wirus jest wszędzie. Pracuję w swojej odzieży, w swoich skarpetkach i butach. O wszystko muszę się prosić i pytać. Dopiero wówczas jest szansa, że coś otrzymam, np. odzież ochronną. Jeśli ktoś mnie tu wysłał, to powinien mieć jakieś rozeznanie. Wiem też, że osoby, które przyjadą po mnie, też będą miała te same problemy, dlatego zdecydowałam się o tym opowiedzieć - opowiadała z Warszawy.

Dzisiaj grzeje: 1. Pilne alerty dla aż 9 województw, wysokie zagrożenie zdrowia i życia. Żywioł ponownie uderzy

2. W Polsce ogłoszono II stopień alarmowy. O decyzji poinformował premier Morawiecki, co oznacza?

Po dwóch tygodniach w DPS-ie, Renata Kozioł była wyczerpana. Po powrocie do Warszawy przeszła standardową procedurę izolacji, po 7 dniach kwarantanny zrobiono jej test na koronawirusa, który dał wynik ujemny. Pielęgniarka była w szoku, spodziewała się najgorszego. Jednak choć nie była zakażona, praca w DPS-ie odbiła się na jej zdrowiu.

- Pragnęłam odpocząć psychicznie. Dostałam zwolnienie. Dopiero po trzech tygodniach od powrotu do stolicy zameldowałam się w pracy w przychodni lekarskiej przy ul. Kartezjusza 2 w Warszawie. Tam jestem już od ponad miesiąca, ale nawet na chwilę nie zapomniałam o swoich doświadczeniach w DPS-ie. To we mnie zostanie jeszcze długo. To był horror i koszmar. Potraktowano mnie jak żołnierza, który dostał rozkaz i musiał go wypełnić. A przecież nie ma wojny, ani stanu wojennego. Stan epidemii to nie to samo. Szlag mnie trafia, jak o tym pomyślę - wyznała Renata Kozioł w rozmowie z Fakt 24.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Włóż plasterki ogórka do puszki, a następnie połóż je na grządkach. Niewiarygodne jaki problem rozwiążą
  2. Robert Lewandowski wróci grać w Polsce? Nagle postanowił zabrać głos i wyjaśnił wszystkie wątpliwości
  3. Świat stanął na głowie. Dowiedzieliśmy się, ile "wypada" dać w kopercie na ślubie, oszałamiające kwoty
  4. Gromadzisz swoje pieniądze na bankowym koncie? Nie mamy dobrej wiadomości, sytuacja jest wyjątkowo poważna
  5. Wracają poważne zakazy, zamykają kolejne miejsca publiczne. Napłynęły wiadomości o bardzo trudnej sytuacji w Stanach Zjednoczonych
  6. Dziś nad Polską znów burze i nawałnice. IMGW wydało żółte i pomarańczowe alerty, gdzie będzie najgorzej?

Źródło: Fakt 24

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News