Pielęgniarka opowiedziała o pracy w szpitalu
Freepik freepik
Irmina Jach - 17 Października 2020

Dramatyczna wiadomość polskiej pielęgniarki z OIOM-u. Po przeczytaniu większość osób ma ciarki

Pielęgniarka, w obliczu krytyki, który w czasie pandemii koronawirusa spada na członków personelu medycznego, postanowiła opowiedzieć o swoich doświadczeniach związanych z pracą w szpitalu. Po przeczytaniu jej zatrważającej relacji, wiele osób ma ciarki na plecach. Trudno uwierzyć, że pielęgniarki muszą zmagać się z tyloma problemami. Ich sytuacja zawodowa jest naprawdę tragiczna.

Pielęgniarka, która od dziesięciu lat pracuje na oddziale intensywnej terapii, postanowiła odpowiedzieć o kulisach swojej pracy w dobie pandemii koronawirusa. Jej relacja sprawia, że w oczach pojawiają się łzy. Trudno wyobrazić sobie wysiłek i poświęcenie, które wkłada w to, by jak najlepiej pomagać pacjentom. Słowa przedstawicielki sektora medycznego zmuszają do ważnej refleksji. Czy lekarze i pielęgniarki powinni dostać specjalne podwyżki za pracę w czasie pandemii?

Nie żyje legendarny aktor znany z największych hitów TVP. Przyjaciele przekazali druzgocącą wiadomośćNie żyje legendarny aktor znany z największych hitów TVP. Przyjaciele przekazali druzgocącą wiadomośćCzytaj dalej

Pielęgniarka opowiedziała o kulisach swojej pracy

Pielęgniarka zdecydowała się na opowiedzenie swojej wstrząsającej historii po przeczytaniu apelu opublikowanego na portalu Gazeta.pl. Autorka listu pracuje na oddziale intensywnej terapii i anestezjologii dużego specjalistycznego szpitala. Jej ciężka, wykańczająca praca pełna jest absurdów prawnych i posiada drugie dno, którego zazwyczaj nie zauważają osoby postronne.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Właśnie zapadła decyzja, na 2 tygodnie przed Wszystkimi Świętymi. Dotyczy bardzo dużej grupy PolakówWłaśnie zapadła decyzja, na 2 tygodnie przed Wszystkimi Świętymi. Dotyczy bardzo dużej grupy PolakówCzytaj dalej

- Ilość personelu pracująca w szpitalu jest regulowana przez Ministra Zdrowia oraz dyrektywy Unii Europejskiej, które niejako zmuszają dyrektorów szpitali do zatrudnienia konkretnej liczby lekarzy i pielęgniarek na dany oddział. Jednak najczęściej jest to po prostu niewykonalne, ponieważ mało która placówka może sobie pozwolić na tyle etatów, gdyż zwyczajnie jej nie stać. Żeby zatkać te dziury, zatrudnia się osoby na umowę zlecenie lub dodatkowo płatne dyżury medyczne. Oczywiście zatrudnia w większości te same, które pracują jednocześnie na etacie, czyli ktoś w swoim wolnym czasie po prostu pracuje. Jest to dla nas dodatek finansowy, a więc wilk syty i owca cała, ale tak naprawdę jest to czysta fikcja, gdyż zamiast pozwolić wszystkim godnie zarobić na jednym etacie oraz zatrudnić odpowiednią ilość personelu, niejako zmusza się go do podjęcia dodatkowej pracy. Nie ma osoby, która by się nie zgodziła przyjść na dodatkowy dyżur, bo pracując w zawodzie medycznym na samym początku myśli się o kolegach i koleżankach ze zmiany - relacjonuje pielęgniarka.

Pielęgniarka przyznaje, że krytyka, która spływa na nią ze strony społeczeństwa, wydaje jej się być krzywdząca i demotywująca. Przyznaje, że ludzie zwykle nie doceniają tego, jak dużo musi robić, by pacjenci cieszyli się jak największym komfortem hospitalizacji. Zaznacza, że Polacy nie zauważają jej i jej koleżanek po fachu, dopóki w mediach nie pojawia się temat podwyżek wynagrodzeń dla sektora medycznego.

- Bolą mnie słowa społeczeństwa o naszym lenistwie. Boli, gdy stoję czterdzieści minut w wymuszonej pozycji przy pacjencie, trzymając ciężki fałd brzucha lub nogę, podczas gdy lekarz zakłada mu wkłucie niezbędne do podłączenia sztucznej nerki, a słyszę potem, że i tak tylko piję kawę cały dzień. Boli, gdy pozwalam matce usiąść obok łóżka i wziąć na ręce swoje umierające dziecko, pomagam podtrzymać rury od respiratora, cewnik, żeby się nie rozłączył, jednocześnie połykając łzy (...) Gdy ubrana w kombinezon jak z filmów s-f wchodzę do pacjenta, pot ścieka mi po plecach, zalewa oczy, a przez ochraniacze na obuwie o mało się nie poślizgnę, to nikt tego nie widzi. Społeczeństwo dostrzega nas tylko, gdy upoceni i zmęczeni złapiemy tego łyka zimnej kawy lub gdy śmiemy się odezwać o podwyżki - kontynuuje.

Dzisiaj grzeje: 1. Zakażony ksiądz napisał wiadomość ze szpitala. Po jego słowach wiele osób zamarło

2. Porażający skutek koronawirusa. WHO opublikowało raport dotyczący dzieci

3. Na wesele nagle wparowała policja, zaczęła wyprowadzać ludzi. Wszystko się nagrało

Pielęgniarka przypłaca codzienną pracę poważnymi problemami

Społeczeństwo jest przekonane, że pracownicy sektora medycznego zarabiają bardzo dużo. Niestety, pogląd ten nie ma pokrycia w rzeczywistości. Pensje osób, które nierzadko wykonują pracę zbliżoną do tej, która leży w obowiązkach lekarza, nie mogą cieszyć się godnym wynagrodzeniem. Nieprawdziwym jest także pogląd dotyczący "dodatku COVID-owego". Żaden z pracowników sektora medycznego nie otrzymuje dodatkowych pieniędzy za wpisanie koronawirusa jako przyczyny zgonu do aktu. Nieustanna krytyka i ironiczne komentarze dotyczące zmiany zawodu utwierdzają pielęgniarki w poglądzie, że ich wybór kariery zawodowej wiąże się z poświęceniami, które - długodystansowo - nie były warte problemów, z którymi się borykają.

- Nie mam dostępu do psychologa, nie mogę się zregenerować po ludzkich nieszczęściach, które oglądam każdego dnia, więc pozostaje mi alkohol albo papieros. 2/3 z nas ma zespół stresu pourazowego oraz przewlekłe stany lękowe, depresje. Mnóstwo młodych pielęgniarek i lekarek ma problemy z zajściem w ciąże, kilka poronień po drodze - skarży się pielęgniarka.

Całą treść listu przesłanego przez pielęgniarkę do redakcji portalu Gazeta.pl można przeczytać tutaj.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Klasyczny, tradycyjny przepis na rosół, bez zbędnych dodatków. Tak gotowały nasze mamy i babcie
  2. Wielka kompromitacja Realu Madryt. Żałosna gra, piłkarze nie pokazali magii, sądne dni Zinedine'a Zidane'a
  3. Nagła decyzja polskiego kościoła. Wszystko odwołano, nikt nie spodziewał się identycznego rozstrzygnięcia
  4. Z ostatniej chwili: Nie żyje uwielbiany polski polityk. Polskę obiegła tragiczna wiadomość
  5. Fatalne wieści z MZ, sytuacja wymknęła się spod kontroli. Chodzi o pacjentów w poważnym stanie
  6. Ogromna zmiana pogody, nie do uwierzenia. Algorytm się mylił?

Ujawniamy: rodzina z programu Ujawniamy: rodzina z programu Czytaj dalej

Źródło: Gazeta.pl

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News