Ogromne tłumy zebrały się pod Senatem RP. Trwa właśnie manifestacja „W obronie sądów”. Ludzie znów licznie wyszli na ulice.

Przeciwnicy rządów PiS od kilkudziesięciu minut gromadzą się przed Senatem, w którym trwa dziś dyskusja nad reformami sądownictwa proponowanymi przez partię rządzącą. W Sejmie niezmiennie toczy się za to debata o expose premiera Mateusza Morawieckiego. Manifestujący blokują wyjazd, a ich okrzyki wybrzmiewają już coraz głośniej.

ZOBACZ TAKŻE: Duda OSTRO o kontrmanifestacjach opozycji. Może POLAĆ SIĘ KREW

Zaczęło się piekło pod Senatem

– Policja pod Senatem rozpoczęła użycie środków przymusu bezpośredniego – mówi na mównicy w Sejmie Bartosz Arłukowicz z PO.

Policja ogłosiła już, że rozwiązuje zgromadzenie przeciwników rządów PiS. Demonstranci nie zamierzają się jednak rozejść. Atmosfera robi się coraz bardziej napięta. Według relacji świadków, policja już teraz rozpoczęła siłowe usuwanie opozycji. Co więcej, sytuacja zaognia się z każdą minutą, a kolejni manifestujący nie są dopuszczani do zgromadzenia.

– Nie możemy się dostać na legalną demonstrację, to skandal. Postawiono trzy blokady policyjne! To jak na Białorusi! – czytamy w relacjach świadków.

Policja przez megafon wykrzykuje, że jeżeli tłum sam nie rozejdzie się spod Senatu, funkcjonariusze usuną ich siłą. Niektórzy manifestujący mieli już nawet zostać wyniesieni do radiowozów. W tłumie widać coraz więcej przepychanek i aktów agresji. To bez wątpienia będzie gorąca noc w stolicy.

Jakie wykształcenie ma Morawiecki? Imponujące! Oto 10 interesujących faktów na jego temat


Internauci komentują zmianę premiera. Jest ostro! [MEMY]

 

 

 

...

Zobacz również